Polska należy do liderów Sojuszu Północnoatlantyckiego pod względem wydatków na obronność, a w skali Europy wyraźnie przoduje — ocenił ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker po środowych spotkaniach z szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim oraz ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Dyplomata określił rozmowy jako produktywne.

Whitaker podkreślił, że polskie zaangażowanie finansowe w obronność jest wzorem dla pozostałych państw Sojuszu. «Uważam, że Polska z pewnością przoduje w całej Europie, pokazuje, jak należy to robić» — powiedział ambasador. Jego wypowiedź wpisuje się w trwającą w NATO debatę o sprawiedliwym podziale ciężarów obronnych i realizacji zobowiązań dotyczących poziomu wydatków wojskowych.

Spotkania w Warszawie dotyczyły bieżącej współpracy dwustronnej w ramach NATO oraz priorytetów bezpieczeństwa w regionie. Ambasador USA przy Sojuszu spotkał się zarówno z ministrem spraw zagranicznych, jak i ministrem obrony, co podkreśla znaczenie, jakie Waszyngton przywiązuje do polskiego wkładu w odstraszanie i obronę na wschodniej flance.

Polska od lat przeznacza na obronność znacznie więcej niż wynosi natowski cel 2 proc. PKB, a w ostatnich latach wydatki te rosły w związku z modernizacją techniczną sił zbrojnych i zakupami sprzętu. To właśnie ten wysiłek finansowy jest regularnie wskazywany przez przedstawicieli USA jako przykład dla innych sojuszników, którzy nie osiągają wymaganego progu.

Wypowiedź Whitakera to kolejny sygnał, że Polska jest postrzegana w strukturach NATO jako jeden z filarów finansowych Sojuszu. Dla Warszawy takie potwierdzenie ma znaczenie polityczne — wzmacnia argumenty w rozmowach o rozmieszczeniu dodatkowych sił i zdolności na wschodniej flance oraz o dalszym wsparciu dla modernizacji polskiej armii.

Ambasador nie odniósł się do szczegółów rozmów, ale sama ich ocena jako produktywnych wskazuje, że tematy obronne pozostają w centrum relacji polsko-amerykańskich. W kontekście napiętej sytuacji bezpieczeństwa za wschodnią granicą Polski współpraca z USA i pozostałymi sojusznikami ma kluczowe znaczenie dla planowania obronnego.

Z perspektywy NATO rosnące wydatki Polski są istotne nie tylko symbolicznie. Większe nakłady przekładają się na realne zdolności wojskowe, które mogą być wykorzystane w ramach wspólnych planów obronnych Sojuszu. To z kolei wpływa na wiarygodność odstraszania całego NATO wobec potencjalnych zagrożeń.

Whitaker pełni funkcję ambasadora USA przy NATO, a jego środowe spotkania w Warszawie były okazją do omówienia bieżącej agendy Sojuszu. Polska strona nie opublikowała na razie szczegółowego komunikatu po rozmowach, ale sama obecność ambasadora i jego publiczna ocena polskich wydatków obronnych to czytelny sygnał poparcia dla dotychczasowego kursu.

Dla polskich władz takie potwierdzenie ze strony kluczowego sojusznika jest ważne także w wymiarze wewnętrznym — uzasadnia utrzymanie wysokich nakładów na armię i modernizację. W najbliższych miesiącach temat wydatków obronnych będzie wracał przy okazji kolejnych spotkań NATO, w tym przygotowań do szczytu Sojuszu.

2Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.