Rosja opracowała plan miesięcznej kampanii zmasowanych ataków, których celem ma być całkowite odcięcie Kijowa, Charkowa i Odessy od dostaw energii elektrycznej, wody i ogrzewania. Jak ujawnił «New York Times», w ramach operacji Rosjanie zamierzają użyć około 70 rakiet i 720 dronów. Plan zakłada sparaliżowanie ukraińskiego systemu energetycznego w ciągu zaledwie czterech tygodni.
Według informacji dziennika celem Kremla jest doprowadzenie do sytuacji, w której trzy kluczowe ukraińskie metropolie zostaną pozbawione podstawowych mediów. Chodzi o wywołanie kryzysu humanitarnego na masową skalę przed sezonem grzewczym. Rozmówcy gazety obawiają się, że Ukraina jest dziś bardziej narażona na tego typu ataki niż wcześniej.
Głównym powodem zwiększonego ryzyka są krytyczne braki w amunicji do zachodnich systemów obrony powietrznej. Bez odpowiedniej liczby pocisków przeciwlotniczych ukraińska obrona nie jest w stanie skutecznie zestrzeliwać nadlatujących rakiet i dronów. Wizja odcięcia milionów ludzi od prądu, ciepła i wody staje się przez to dramatycznie realna.
Plan Rosji przewiduje skoordynowane uderzenia na infrastrukturę krytyczną. Użycie tak dużej liczby dronów i rakiet ma na celu przytłoczenie ukraińskiej obrony powietrznej i zapewnienie, że część pocisków dotrze do celów. Ataki mają być wymierzone w elektrownie, stacje transformatorowe i sieci przesyłowe, co ma doprowadzić do trwałych przerw w dostawach.
Kijów, Charków i Odessa to trzy największe miasta Ukrainy, które odgrywają kluczową rolę w funkcjonowaniu państwa. Kijów jest stolicą i centrum administracyjnym, Charków to ważny ośrodek przemysłowy i naukowy na wschodzie kraju, a Odessa to główny port morski i węzeł logistyczny. Ich paraliż miałby ogromne znaczenie zarówno dla gospodarki, jak i dla morale społeczeństwa.
Eksperci zwracają uwagę, że rosyjska kampania może być próbą wymuszenia ustępstw politycznych poprzez wywołanie presji społecznej. Brak ogrzewania i wody w miastach liczących ponad milion mieszkańców mógłby wywołać masowe migracje i dodatkowe obciążenie dla pozostałych regionów kraju. Sytuacja taka komplikowałaby także działania wojskowe i logistyczne.
Władze Ukrainy nie skomentowały jeszcze publicznie doniesień o planie. Wiadomo jednak, że od miesięcy apelują do zachodnich sojuszników o pilne dostawy systemów obrony powietrznej i amunicji. Kolejne pakietu wsparcia wojskowego są kluczowe dla ochrony infrastruktury krytycznej przed nadchodzącą zimą.
Rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną miały już miejsce w poprzednich sezonach grzewczych, powodując przerwy w dostawach prądu i wody w wielu regionach. Tym razem jednak skala planowanej operacji ma być znacznie większa, a obrona przeciwlotnicza Ukrainy znajduje się w trudniejszej sytuacji niż wcześniej. To sprawia, że nadchodzące tygodnie mogą być decydujące dla losów milionów ludzi.
3