Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Straży Granicznej zatrzymali 11 osób w związku ze śledztwem dotyczącym uczelni Collegium Humanum. Zatrzymania przeprowadzono na polecenie prokuratora ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński potwierdził akcję służb. Jak wyjaśnił, to kontynuacja wielowątkowego śledztwa dotyczącego handlu dyplomami oraz prania pieniędzy. «Ciąg dalszy nastąpi» — zapowiedział Dobrzyński, co sugeruje, że w sprawie mogą pojawić się kolejne zatrzymania.
Prokuratura Krajowa poinformowała o zatrzymaniu 11 osób, nie ujawniając ich personaliów. Śledczy przekazali jedynie, że działania przeprowadzono we wtorek. «Dalsze informacje po zakończeniu czynności» — przekazała prokuratura, co oznacza, że szczegóły dotyczące zarzutów i tożsamości zatrzymanych mogą zostać podane dopiero po zakończeniu przesłuchań i innych czynności procesowych.
Sprawa Collegium Humanum to jedno z najgłośniejszych śledztw ostatnich lat. Uczelnia miała wydawać dyplomy ukończenia studiów podyplomowych, w tym MBA, bez wymaganego nadzoru i w trybie przyspieszonym. Z usług placówki mieli korzystać politycy, samorządowcy, menedżerowie i urzędnicy, co wywołało szeroką debatę publiczną na temat jakości kształcenia i wiarygodności dokumentów.
Śledztwo obejmuje wątki handlu dyplomami oraz prania pieniędzy. Prokuratura bada, w jaki sposób uczelnia miała czerpać korzyści finansowe z nielegalnego procederu i jakie role odgrywały w nim poszczególne osoby. Dotychczas w sprawie pojawiały się informacje o dziesiątkach tysięcy wydanych dokumentów, które mogły być wykorzystywane w życiu zawodowym i publicznym.
Zatrzymania z udziałem CBA i Straży Granicznej to kolejny etap działań wymiaru sprawiedliwości. Wcześniejsze czynności w tej sprawie obejmowały przeszukania, zabezpieczanie dokumentacji oraz przesłuchania świadków. Służby nie wykluczają, że skala procederu była większa, niż początkowo zakładano, a krąg podejrzanych może się rozszerzać.
Dla opinii publicznej kluczowe pozostaje pytanie o odpowiedzialność osób, które miały korzystać z dyplomów Collegium Humanum. Dokumenty wydane przez tę uczelnię mogły być podstawą do awansów, obejmowania stanowisk lub uzyskiwania uprawnień zawodowych. Jeśli potwierdzą się zarzuty o handel dyplomami, może to oznaczać konieczność weryfikacji wielu karier zawodowych i decyzji kadrowych.
Prokuratura Krajowa nie podała na razie, jakie zarzuty usłyszą zatrzymani. Zgodnie z procedurą, po zakończeniu czynności z ich udziałem mogą zostać ogłoszone szczegóły dotyczące przedstawionych zarzutów oraz ewentualnych wniosków o tymczasowe aresztowanie. Sprawa ma charakter rozwojowy, a służby zapowiadają dalsze działania.
4