Publiczne wskazywanie sprawców rosyjskich aktów sabotażu, cyberataków i innych działań destabilizujących w Europie powinno iść w parze ze zwiększaniem pomocy dla Ukrainy — ocenił gen. Alexus Grynkewich, naczelny dowódca sił NATO w Europie. Jego zdaniem to najlepsza odpowiedź państw europejskich na aktywność przypisywaną Rosji.
Generał przedstawił tę ocenę podczas posiedzenia komisji Parlamentu Europejskiego. Jak wskazał, odpowiedź na rosyjskie działania nie może ograniczać się do reakcji wojskowych ani dyplomatycznych, lecz powinna obejmować jasne informowanie opinii publicznej, kto stoi za incydentami. Chodzi zarówno o akty sabotażu, jak i o cyberataki oraz pojawianie się dronów nad terytorium państw europejskich.
Według Grynkewicha ujawnianie odpowiedzialnych pełni podwójną funkcję. Po pierwsze, odbiera sprawcom anonimowość i utrudnia prowadzenie działań poniżej progu otwartego konfliktu. Po drugie, wzmacnia jedność sojuszników, którzy na podstawie publicznie dostępnych informacji mogą podejmować wspólne decyzje o dalszych krokach. Dowódca NATO podkreślił, że nie chodzi o jednorazowe oświadczenia, ale o konsekwentną politykę informacyjną.
Drugim filarem wskazanej przez generała strategii jest dalsze wspieranie Ukrainy. Jego zdaniem pomoc wojskowa i finansowa dla Kijowa osłabia zdolność Rosji do prowadzenia działań destabilizujących poza Ukrainą. Grynkewich zaznaczył, że państwa europejskie powinny utrzymać tempo dostaw i nie traktować zmęczenia wojną jako argumentu za ograniczaniem zaangażowania.
Wypowiedź naczelnego dowódcy sił NATO w Europie wpisuje się w trwającą w instytucjach unijnych i sojuszniczych dyskusję o tym, jak reagować na incydenty, które nie są jawną agresją zbrojną, ale zakłócają funkcjonowanie państw. Chodzi między innymi o ataki na infrastrukturę krytyczną, kampanie dezinformacyjne i naruszenia przestrzeni powietrznej. W ostatnich miesiącach takie zdarzenia odnotowywano w kilku krajach europejskich.
Generał nie wskazał konkretnych państw ani incydentów, za które odpowiedzialność miałaby zostać publicznie przypisana. Mówił o mechanizmie działania, a nie o pojedynczych sprawach. Zaznaczył jednak, że sojusznicy dysponują środkami, by ustalać źródła ataków, i że powinny one być wykorzystywane w sposób przejrzysty.
Wystąpienie w komisji Parlamentu Europejskiego to część cyklu spotkań, podczas których przedstawiciele dowództwa NATO informują unijnych deputowanych o ocenie zagrożeń. Tematyka rosyjskich działań hybrydowych jest w tych rozmowach stałym punktem, podobnie jak kwestia koordynacji między NATO a instytucjami Unii Europejskiej.
Grynkewich objął stanowisko naczelnego dowódcy sił NATO w Europie w 2024 roku. Wcześniej pełnił funkcję dowódcy sił powietrznych USA w Europie i Afryce. Jego obecna rola obejmuje dowodzenie operacjami sojuszu na europejskim teatrze, w tym wzmacnianiem wschodniej flanki.
Z wypowiedzi generała wynika, że odpowiedź na rosyjskie działania ma być dwutorowa: jawność wobec sprawców i stałe wsparcie dla Ukrainy. Oba elementy są ze sobą powiązane — bez pomocy dla Kijowa presja na Rosję słabnie, a bez ujawniania sprawców działania hybrydowe pozostają bezkarne.
3