Po nocnym rosyjskim ataku na Ukrainę pojawiła się wstępna informacja, że jednym z zaatakowanych obiektów mogła być fabryka tytoniowa BAT w Pryłukach w obwodzie czernihowskim. Zakład należy do infrastruktury produkcyjnej międzynarodowej grupy i jest kojarzony z markami Kent, Pall Mall, Vogue oraz Rothmans. Do południa 7 września ani BAT, ani miejscowe władze, ani służby ratunkowe nie opublikowały jednak komunikatu potwierdzającego trafienie właśnie tego obiektu.

Ukraińskie Siły Powietrzne potwierdziły sam atak. Według ich danych Rosja użyła 92 bezzałogowców, w tym dronów Shahed, Gerbera, wabików Parodiya oraz systemów S8000 „Banderol”. Do godziny 09:00 obrona przeciwlotnicza zestrzeliła lub zakłóciła 71 celów. Trafienia odnotowano w 12 lokalizacjach, a w jeszcze jednym miejscu spadły szczątki zestrzelonego drona.

Komunikat nie zawiera pełnej listy obiektów. Dlatego krajowa statystyka trafień nie może być traktowana jako potwierdzenie informacji o konkretnej fabryce w Pryłukach.

Sam zakład jest aktywnym przedsiębiorstwem. W ukraińskich rejestrach figuruje PJSC „A/T B.A.T.-Pryluky Tobacco Company” z adresem przy ul. Nezalezhnosti 21 i podstawową działalnością obejmującą produkcję wyrobów tytoniowych. BAT przedstawia Pryłuki jako część swojej ukraińskiej bazy produkcyjnej.

W materiałach spółki z różnych lat pojawiają się marki Kent, Pall Mall, Vogue, Rothmans, Dunhill, Lucky Strike, Capri i lokalna marka Pryluky. W 2025 roku BAT informował, że w Ukrainie zatrudnia około 800 osób, z czego ponad 400 w Pryłukach. Potencjalne poważne uszkodzenie zakładu byłoby więc także problemem dla lokalnego rynku pracy.

Dla Polski znaczenie tej historii ma dwa wymiary. Pierwszy to bezpieczeństwo. Pryłuki leżą w północnej części Ukrainy, a kolejny masowy atak dronowy pokazuje, że rosyjska kampania powietrzna nadal obejmuje zaplecze gospodarcze i miasta oddalone od frontu. Drugi wymiar to łańcuchy dostaw w regionie. Materiały dotyczące fabryki wskazywały w przeszłości na eksport części produkcji do państw Europy Środkowej, w tym Polski.

Nie ma jednak podstaw do prognozowania niedoborów konkretnych marek. Nie wiadomo, czy zakład został trafiony, a tym bardziej czy uszkodzone zostały linie produkcyjne, magazyny lub infrastruktura energetyczna. Dystrybucja opiera się również na zapasach hurtowych i detalicznych.

Sytuację komplikuje planowana przerwa w dostawach energii w Pryłukach. Władze miasta wcześniej zapowiedziały wyłączenie prądu 7 września od 08:00 do 19:00 z powodu prac naprawczych przy obiektach energetycznych. Sam przestój fabryki tego dnia nie byłby więc dowodem na skutki nocnego uderzenia.

Jeżeli BAT lub ukraińskie służby potwierdzą trafienie, najważniejsze będą informacje o bezpieczeństwie pracowników, pożarze, stanie maszyn oraz przewidywanym czasie wznowienia normalnej pracy. Do tego czasu należy rozdzielać dwa fakty: potwierdzony rosyjski atak z 12 miejscami trafień oraz niepotwierdzone doniesienie o konkretnym zakładzie w Pryłukach.

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.