Dwa statki towarowe zostały trafione przez drony w bułgarskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Morzu Czarnym – poinformowało we wtorek rano biuro prezydent Bułgarii Iliany Jotowej. Do ataku doszło w pobliżu bułgarskiego wybrzeża. To kolejny incydent z udziałem bezzałogowców w tym rejonie w ostatnich dniach.
Według lokalnych władz jedna z jednostek doznała poważnych uszkodzeń i zatonęła. Na drugim statku wybuchł pożar. Na morzu trwa akcja ratunkowa – ewakuowano załogę jednej z jednostek. Na razie nie ma informacji o ofiarach.
Atak wpisuje się w serię podobnych zdarzeń na Morzu Czarnym. W poniedziałek Rumunia poinformowała o uderzeniu drona w statek w swojej strefie ekonomicznej. Incydenty te budzą rosnące zaniepokojenie wśród państw NATO w regionie, ponieważ godzą w bezpieczeństwo żeglugi i infrastruktury morskiej.
Bułgarska wyłączna strefa ekonomiczna rozciąga się na zachodniej części Morza Czarnego, w pobliżu głównych szlaków handlowych. Ataki na statki mogą zakłócić transport morski, w tym eksport zboża i innych towarów z Ukrainy oraz portów rumuńskich i bułgarskich.
Władze Bułgarii nie podały na razie, kto stoi za atakiem. W ostatnich miesiącach doszło do kilku podobnych incydentów, w których uszkodzono jednostki pływające. Służby badają okoliczności zdarzenia.
Sytuacja na Morzu Czarnym pozostaje napięta od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Rosja i Ukraina wzajemnie oskarżają się o ataki na statki. W poniedziałek Rumunia poinformowała o uderzeniu drona w statek w swojej strefie ekonomicznej. To kolejny sygnał, że zagrożenie dla żeglugi w regionie nie maleje.
Bułgaria i Rumunia, jako państwa członkowskie NATO, wzmacniają monitoring sytuacji na Morzu Czarnym. Sojusz zwiększył obecność wojskową w regionie po wybuchu wojny w Ukrainie. Ataki na statki handlowe mogą prowadzić do dalszej eskalacji napięć.
Na razie nie wiadomo, jakie ładunki przewoziły trafione jednostki ani jakie są straty materialne. Trwa akcja ratunkowa i ustalanie szczegółów zdarzenia.
4