Europejskie państwa NATO chcą, by planowane przez Stany Zjednoczone ograniczenie amerykańskiej obecności na kontynencie przebiegało w sposób skoordynowany i opierał się na wspólnych uzgodnieniach. Takie stanowisko przedstawił w poniedziałek wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski.
Jak wskazał, kraje europejskie w kontekście planów USA związanych z ograniczeniem ich obecności w Europie chciałyby, by cały proces nie był jednostronną decyzją, lecz elementem uzgodnionego podziału zadań. Zalewski podkreślił, że zamiarem jest ułożenie relacji w ramach modelu określanego jako NATO 3.0, tak aby były one właściwe dla wszystkich stron sojuszu.
Wypowiedź wiceszefa MON wpisuje się w szerszą dyskusję o przyszłym kształcie Sojuszu Północnoatlantyckiego i o roli Europy w zapewnianiu własnego bezpieczeństwa. Z przekazanego materiału nie wynika jednak, jakie konkretnie redukcje sił amerykańskich są planowane, w jakim terminie mają nastąpić ani które państwa miałyby zostać objęte zmianami.
Źródło nie zawiera także szczegółowych reakcji ze strony Waszyngtonu ani innych sojuszników. Brak tych informacji oznacza, że na tym etapie trudno ocenić, w jakim kierunku rozwinie się proces uzgadniania, a jego ostateczny zakres pozostaje niejasny.
2