Donald Trump zapowiedział, że odbędzie rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem w sprawie incydentu z bakteriami dżumy w Irkucku na Syberii. Do zdarzenia doszło 25 września, gdy 28-letnia laborantka stłukła probówkę z bakteriami dżumy. Kobieta zaraziła się i zmarła 2 października. 200 osób zostało skierowanych na obserwację.

Światowa Organizacja Zdrowia przyznała, że nie posiada wystarczających informacji, by ustalić przyczynę śmierci laborantki. Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus wezwał Rosję do pilnego i przejrzystego dzielenia się informacjami na temat zdarzenia. Jak dotąd strona rosyjska nie przedstawiła pełnych danych, co budzi spekulacje na temat rzeczywistych rozmiarów incydentu.

Donald Trump poinformował w środę, że zamierza odbyć rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem. Jak stwierdził, rozmowa odbędzie się w związku z urodzinami prezydenta Rosji. Zapowiedź ta pojawiła się w kontekście narastających wątpliwości wokół incydentu w Irkucku i możliwych konsekwencji epidemiologicznych.

Incydent w Irkucku miał miejsce 25 września. 28-letnia laborantka stłukła probówkę zawierającą bakterie dżumy, co doprowadziło do jej zarażenia. Kobieta zmarła 2 października. Władze rosyjskie skierowały 200 osób na obserwację. Nie podano jednak szczegółów dotyczących stanu zdrowia tych osób ani wyników prowadzonych badań.

Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że bez pełnych informacji od Rosji nie jest w stanie ocenić ryzyka. Tedros Adhanom Ghebreyesus zaapelował o pilne i przejrzyste dzielenie się danymi. Brak wystarczających wyjaśnień ze strony Moskwy rodzi pytania o skalę zdarzenia i ewentualne zagrożenie dla zdrowia publicznego.

Sprawa budzi również zainteresowanie na arenie międzynarodowej. Donald Trump zapowiedział, że poruszy temat w rozmowie z Władimirem Putinem. Jak zaznaczył, telefon ma się odbyć w środę. Dzień ten zbiega się z urodzinami prezydenta Rosji, co Trump sam podkreślił, ogłaszając zamiar kontaktu.

Na razie nie wiadomo, czy rozmowa przyniesie przełom w wyjaśnieniu okoliczności śmierci laborantki. WHO nie potwierdziła, że przyczyną zgonu była dżuma, wskazując na brak dostatecznych danych. Rosyjskie służby nie opublikowały dotąd pełnego raportu z dochodzenia.

Incydent w Irkucku to kolejny przypadek, w którym brak transparentności utrudnia międzynarodową ocenę ryzyka biologicznego. Eksperci zwracają uwagę, że szybkie i rzetelne przekazanie informacji jest kluczowe dla zapobiegania potencjalnym epidemiom. Jak dotąd nie ma dowodów na rozprzestrzenienie się bakterii poza laboratorium.

Sprawa pozostaje otwarta. Zarówno WHO, jak i administracja USA oczekują od Rosji wyjaśnień. Ewentualne ustalenia mogą mieć znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa zdrowotnego, ale także dla relacji międzynarodowych.

3Wyświetlenia

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.