Pięć rosyjskich środków napadu powietrznego wtargnęło w sobotę w przestrzeń powietrzną Mołdawii — poinformowała prezydentka tego kraju Maia Sandu. Jak przekazała na platformie X, wśród obiektów, które naruszyły mołdawską przestrzeń, znalazły się pociski Banderol oraz drony.
To kolejny incydent, w którym rosyjskie środki napadu powietrznego używane w wojnie przeciwko Ukrainie naruszają przestrzeń powietrzną Mołdawii. Kraj ten, sąsiadujący z Ukrainą i będący członkiem NATO-wskiego sąsiedztwa, wielokrotnie w ostatnich latach zgłaszał przypadki naruszania swojego terytorium przez rosyjskie rakiety i drony. Władze w Kiszyniowie traktują takie zdarzenia jako bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i jego mieszkańców.
Prezydentka Sandu zaapelowała o powstrzymanie Moskwy. Jej zdaniem rosyjskie działania wymagają zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej. Mołdawia, która nie jest członkiem NATO, od lat zmaga się z presją ze strony Rosji, a jej władze wielokrotnie ostrzegały przed próbami destabilizacji kraju. Incydenty z naruszaniem przestrzeni powietrznej wpisują się w szerszy kontekst rosyjskiej agresji na Ukrainę, która generuje ryzyko dla całego regionu.
Pociski Banderol to rosyjskie środki napadu powietrznego, które mogą być odpalane z różnych platform. Ich pojawienie się nad Mołdawią oznacza, że rosyjska aktywność wojskowa w regionie Morza Czarnego i wzdłuż granicy z Ukrainą stwarza realne zagrożenie również dla państw sąsiednich. Mołdawia nie posiada własnych zdolności do zestrzeliwania takich obiektów, co czyni ją szczególnie wrażliwą na tego typu naruszenia.
Władze Mołdawii nie poinformowały dotychczas o ofiarach ani stratach materialnych związanych z sobotnim incydentem. Nie podano również, czy któryś z obiektów spadł na terytorium kraju. Sytuacja jest monitorowana przez służby, a strona mołdawska utrzymuje kontakt z partnerami międzynarodowymi.
Naruszenia przestrzeni powietrznej Mołdawii przez rosyjskie środki napadu powietrznego miały miejsce już wcześniej, m.in. w czasie intensywnych ataków na infrastrukturę Ukrainy. Wówczas szczątki rakiet spadały na terytorium Mołdawii, powodując szkody i wywołując niepokój wśród mieszkańców. Kiszyniów konsekwentnie potępia rosyjską agresję i wspiera Ukrainę, co spotyka się z reakcją Moskwy.
Incydent z soboty podkreśla, że wojna na Ukrainie ma bezpośrednie konsekwencje dla bezpieczeństwa całego regionu, w tym dla Mołdawii. Państwa NATO, w tym Polska, uważnie śledzą tego typu zdarzenia, ponieważ naruszenia przestrzeni powietrznej przez rosyjskie obiekty mogą się powtarzać również w pobliżu wschodniej flanki Sojuszu.
2