Polacy poważnie traktują niebezpieczeństwo ze strony Rosji. Wynika to z sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”, w którym łącznie niemal 76 proc. respondentów oceniło zagrożenie jako realny problem. Wyniki zostały opublikowane przez kilka redakcji i opisują stosunek społeczeństwa do sytuacji na wschodniej granicy Polski.

Respondenci najczęściej oceniają, że zagrożenie ze strony Rosji jest stałe. Ponad dwie trzecie ankietowanych nie dostrzega, by rosło. Przekonanych, że niebezpieczeństwo wciąż narasta, jest mniej niż jedna trzecia badanych. Oznacza to, że w ocenie większości Polaków zagrożenie nie zmienia się dynamicznie, lecz utrzymuje na podobnym poziomie.

Najczęściej wskazywaną odpowiedzią w całym badaniu było stwierdzenie, że zagrożenie utrzymuje się na stałym poziomie. Wybrało ją 44,8 proc. uczestników. Polsat News podał, że żaden z wyborców Grzegorza Brauna nie zauważa w tej kwestii wzrostu ani stabilizacji. Różnica między elektoratami jest więc wyraźna i stanowi jeden z najbardziej zauważalnych wątków sondażu.

W tym kontekście warto przypomnieć wypowiedź prezydenta Karola Nawrockiego, który w jednym z ostatnich wywiadów mówił o braku „drastycznej zmiany zagrożenia” ze strony Rosji. Prezydent apelował do polityków, by nie podsycali strachu. Jak zauważyła Interia, dominujący w sondażu pogląd jest zbieżny z tym stanowiskiem.

Sondaż pokazuje zatem stabilność opinii Polaków na temat zagrożenia ze Wschodu. Większość uznaje je za realne, ale nie za rosnące, a różnice między wyborcami dotyczą przede wszystkim oceny kierunku zmian. Wyniki badania wskazują, że debata o bezpieczeństwie kraju pozostaje mocno zróżnicowana politycznie, choć w ocenie samego zagrożenia dominuje przekonanie o jego trwałości.

4Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.