W Monachium doszło do nieudanej próby sabotażu wymierzonej w przemysł zbrojeniowy. Z jadącego samochodu wyrzucono ładunki zapalające w pobliżu siedzib dwóch firm zbrojeniowych — Helsing oraz Rohde & Schwarz. Do zdarzenia doszło w dzielnicy Berg am Laim, a niemiecka policja zatrzymała dwoje podejrzanych, obywateli Bułgarii.

Jak podał dziennik „Sueddeutsche Zeitung”, ładunki nie zapaliły się, a próba podpalenia zakończyła się niepowodzeniem. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia i prowadzą czynności wyjaśniające. Zatrzymane osoby są przesłuchiwane w sprawie możliwych powiązań z działalnością szpiegowską lub dywersyjną na terenie Niemiec.

To kolejny tego typu incydent w ostatnich dniach w Niemczech, gdzie obiekty związane z przemysłem obronnym stały się celem podejrzanych działań. Helsing to firma technologiczna specjalizująca się w systemach sztucznej inteligencji dla wojska, natomiast Rohde & Schwarz to producent sprzętu elektronicznego i radiowego, w tym urządzeń wykorzystywanych w systemach łączności wojskowej.

Niemieckie służby bezpieczeństwa od kilku miesięcy ostrzegają przed wzmożoną aktywnością obcych wywiadów, które mogą próbować zakłócać dostawy sprzętu wojskowego i wsparcie dla Ukrainy. Prokuratura nie ujawniła na razie, czy zatrzymanym postawiono zarzuty, ani czy istniało ryzyko rozprzestrzenienia się ognia na okoliczne budynki.

Śledczy analizują monitoring miejski oraz sprawdzają, czy sprawcy działali na zlecenie. Bułgarscy obywatele zostali zatrzymani na gorącym uczynku, co może przyspieszyć ustalenie motywów ataku. Sprawa jest prowadzona przez policję kryminalną we współpracy z urzędem ochrony konstytucji, który odpowiada za kontrwywiad w Niemczech.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.