Pentagon analizuje co najmniej cztery scenariusze przyszłego rozmieszczenia wojsk amerykańskich w Europie. Jak podaje Reuters, wśród rozważanych wariantów znajduje się redukcja amerykańskiej obecności o około 25 tysięcy żołnierzy. Inne doniesienia wskazują, że skala cięć mogłaby być jeszcze większa.

Informacje o planach Waszyngtonu pojawiają się w momencie, gdy Stany Zjednoczone stopniowo zmieniają priorytety w polityce bezpieczeństwa, przenosząc uwagę na inne regiony świata. Dla Europy oznaczałoby to konieczność przebudowy całego układu sił na kontynencie, który przez dziesięciolecia opierał się na amerykańskim parasolu wojskowym.

Justyna Gotkowska z Ośrodka Studiów Wschodnich ostrzega, że nadchodzące miesiące będą okresem szczególnej niepewności. «Jak się ułożyć w Europie wojskowo i politycznie z mniejszą rolą Stanów Zjednoczonych – to będzie dla nas wszystkich ogromne wyzwanie» – mówiła ekspertka w programie «Bez Doktryny». Jej zdaniem zmiana priorytetów USA wymusi na europejskich sojusznikach podjęcie decyzji o własnych zdolnościach obronnych i większym zaangażowaniu w bezpieczeństwo regionu.

Dyskusja o redukcji wojsk USA w Europie ma szczególne znaczenie dla Polski, gdzie stacjonują amerykańskie jednostki, a na terytorium kraju powstaje nowa baza wojskowa. Ewentualne cięcia mogłyby wpłynąć na bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, zwłaszcza w kontekście trwającej wojny w Ukrainie i napiętych relacji z Rosją.

Eksperci zwracają uwagę, że proces redukcji nie musi być natychmiastowy ani nieodwracalny. Pentagon rozpatruje różne warianty, co oznacza, że ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta. Nie wiadomo, jakie kryteria będą brane pod uwagę przy wyborze scenariusza ani kiedy można spodziewać się oficjalnych decyzji.

Gotkowska podkreśla, że Europa stoi przed koniecznością wypracowania nowego modelu współpracy z Waszyngtonem, który uwzględni mniejszą obecność wojskową USA. «Wchodzimy w niestabilny czas» – mówiła, opisując najbliższe miesiące. Wskazuje to na potrzebę wzmocnienia europejskich zdolności obronnych i większej koordynacji między państwami NATO.

Dla Polski kluczowe będzie utrzymanie amerykańskiego zaangażowania na wschodniej flance. Jak dotąd nie pojawiły się informacje, które z wariantów branych pod uwagę przez Pentagon miałby dotyczyć bezpośrednio polskiej bazy. Sprawa pozostaje otwarta, a decyzje mogą zapaść w nadchodzących miesiącach.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.