Sojusz Północnoatlantycki jest w pełni przygotowany do obrony przed ewentualnymi aktami agresji ze strony Rosji — oświadczył admirał Giuseppe Cavo Dragone, szef Komitetu Wojskowego NATO. Jak podkreślił, gotowość dotyczy nie tylko struktur dowodzenia, ale także żołnierzy i sprzętu wojskowego.

— Sojusz jest gotowy, struktura jest gotowa, żołnierze… broń jest gotowa — powiedział Dragone. Dodał, że Moskwa „wystawia na próbę determinację sojuszników”, jednak bezskutecznie. — Panuje gotowość — zaznaczył.

Wypowiedź najwyższego rangą wojskowego NATO padła w momencie, gdy Europa przestrzega przed eskalacją działań sabotażowych ze strony Rosji. Chodzi o incydenty wymierzone w infrastrukturę krytyczną państw członkowskich, które w ostatnich miesiącach budzą rosnący niepokój w stolicach sojuszniczych.

Admirał Dragone odniósł się bezpośrednio do obrony wschodniej flanki NATO, czyli regionu obejmującego m.in. Polskę i kraje bałtyckie. To tam Sojusz wzmacnia swoją obecność wojskową od czasu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Jak podkreślił dowódca, system obronny Sojuszu jest przygotowany na potencjalne zagrożenia.

Komitet Wojskowy NATO to najwyższy organ wojskowy Sojuszu. Jego szef pełni funkcję głównego doradcy wojskowego Rady Północnoatlantyckiej. Stanowisko to ma kluczowe znaczenie dla koordynacji działań obronnych państw członkowskich.

W ostatnim czasie uwaga NATO koncentruje się na wzmacnianiu zdolności odstraszania na wschodniej flance. Sojusz zwiększył liczbę żołnierzy stacjonujących w regionie oraz rozbudował infrastrukturę wojskową. Ćwiczenia wojskowe prowadzone są regularnie, a państwa członkowskie deklarują gotowość do dalszego zwiększania wydatków na obronność.

Wypowiedź admirała Dragone wpisuje się w serię ostrzeżeń ze strony NATO dotyczących rosyjskich działań hybrydowych. Sojusz wielokrotnie wskazywał na próby destabilizacji sytuacji w Europie poprzez ataki cybernetyczne, dezinformację oraz akty sabotażu wymierzone w infrastrukturę energetyczną i transportową.

Moskwa nie odniosła się bezpośrednio do słów szefa Komitetu Wojskowego NATO. Rosyjskie władze konsekwentnie odrzucają oskarżenia o prowadzenie działań sabotażowych na terytorium państw NATO, określając je jako bezpodstawne.

NATO pozostaje w stanie gotowości od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Sojusz nie jest stroną konfliktu, ale wspiera Kijów militarnie i szkoleniowo, jednocześnie wzmacniając własne zdolności obronne.

W najbliższych miesiącach kluczowe znaczenie będzie miało utrzymanie jedności sojuszniczej oraz kontynuacja inwestycji w obronność. Państwa członkowskie zobowiązały się do przeznaczania co najmniej 2 proc. PKB na cele wojskowe, a część z nich deklaruje dalszy wzrost tych wydatków.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.