Polska jest gotowa zrobić pierwszy krok w kierunku ostrożnego odmrożenia relacji z Białorusią. Szef MSZ Radosław Sikorski potwierdził, że w Nowym Jorku spotkał się z białoruskim ministrem spraw zagranicznych Maksimem Ryżankowem. Do rozmowy doszło przy okazji sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Rozmowa dotyczyła przede wszystkim sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, bezpieczeństwa regionalnego oraz rosyjskich rakiet i dronów, które przelatują przez terytorium Białorusi. Warszawa zapowiada również, że w najbliższym czasie otworzy nowy budynek ambasady RP w Mińsku. To sygnał, że kanał dyplomatyczny ma zostać utrzymany, mimo wcześniejszego zamrożenia kontaktów.
Eksperci podchodzą do ewentualnego resetu z ostrożnością. Jak wskazują, spotkanie ministrów w Nowym Jorku nie oznacza jeszcze przełomu, a jedynie otwarcie możliwości dalszych rozmów. W powietrzu wisi słowo «reset», ale jego realizacja zależy od dalszych gestów strony białoruskiej. Część komentatorów wyraża wręcz zaniepokojenie, że zbyt szybkie odwilżanie relacji może zostać odczytane jako osłabienie polskiego stanowiska wobec reżimu w Mińsku.
Tło rozmowy jest złożone. Białoruś pozostaje bliskim sojusznikiem Rosji, a przez jej terytorium przechodzą rosyjskie rakiety i drony używane w atakach na Ukrainę. To właśnie ten problem – obok presji migracyjnej na granicy – był jednym z głównych tematów spotkania. Polska strona podkreśla, że bezpieczeństwo regionalne i sytuacja na granicy pozostają priorytetem, a ewentualne odmrożenie relacji nie oznacza zgody na dotychczasową politykę Mińska.
W tym samym czasie Sikorski zabrał głos na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdzie mówił o sytuacji Rosji i Ukrainy. Pod koniec wystąpienia zwrócił się bezpośrednio do rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa. «Siergiej, wiem, że mnie słuchasz. Powiedz swojemu szefowi: wystarczy» – powiedział. Dodał, że Rosja nadal może zabijać ludzi, ale nie wygra tej wojny.
Otwarcie nowego budynku ambasady w Mińsku ma wymiar praktyczny i symboliczny. Z jednej strony poprawia warunki pracy polskich dyplomatów, z drugiej – pokazuje, że Warszawa nie zamyka kanału komunikacji. Decyzja wpisuje się w szerszą strategię: utrzymywania kontaktu z Mińskiem przy jednoczesnym wspieraniu Ukrainy i nacisku na Rosję.
Na razie nie wiadomo, czy strona białoruska odpowie konkretnymi krokami. Polska deklaruje gotowość do pierwszego ruchu, ale zastrzega, że dalsze etapy zależą od zachowania Mińska. Obserwatorzy zwracają uwagę, że każdy gest wobec Białorusi będzie uważnie śledzony zarówno w Warszawie, jak i w Brukseli, gdzie polityka wobec Mińska pozostaje przedmiotem sporu.
4