Rosja odbudowuje magazyny sprzętu wojskowego, w tym obiekty położone w pobliżu granic państw NATO — wynika z ustaleń rosyjskiego niezależnego medium Ważnyje Istorii, które przeanalizowało zdjęcia satelitarne. Do baz rezerwowych trafiają czołgi, wozy opancerzone oraz instalacje artyleryjskie, które w pierwszych latach wojny przeciwko Ukrainie zostały z nich wywiezione.

Oznacza to, że Moskwa stara się uzupełnić zapasy uszczuplone w trakcie trwającego konfliktu. Sprzęt, który wcześniej opuścił magazyny i trafił na front lub do jednostek szkolnych, jest teraz sukcesywnie zastępowany. Według analizy zdjęć satelitarnych część odbudowywanych baz znajduje się blisko granic państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, co nadaje tym działaniom wymiar wykraczający poza samo zaopatrzenie armii w Ukrainie.

Analitycy, komentując te doniesienia, rozpatrują trzy scenariusze. Pierwszy zakłada, że odbudowa magazynów ma charakter wyłącznie logistyczny i służy uzupełnieniu strat poniesionych w wojnie. Drugi przewiduje, że Rosja przygotowuje rezerwy na wypadek przedłużającego się konfliktu lub nowych operacji. Trzeci scenariusz wiąże ruch w bazach z długofalowym wzmacnianiem potencjału militarnego wzdłuż zachodnich granic, w tym w rejonie sąsiadującym z NATO.

Doniesienia o zapełnianiu magazynów pojawiają się w momencie, gdy państwa Sojuszu uważnie monitorują ruchy wojsk rosyjskich przy swoich granicach. Lokalizacja części baz ma znaczenie strategiczne — składowany tam sprzęt może być stosunkowo szybko przemieszczony w rejony przygraniczne. To z kolei wpływa na ocenę ryzyka i planowanie obronne po stronie państw NATO, w tym Polski.

Rosyjskie niezależne medium opiera swoje ustalenia na analizie zdjęć satelitarnych, co pozwala śledzić zmiany w obrębie baz magazynowych bez konieczności przebywania na miejscu. Wskazuje przy tym, że ruch sprzętu do magazynów jest widoczny w obiektach, które w pierwszych latach wojny zostały znacznie uszczuplone. Odbudowa rezerw może świadczyć o tym, że rosyjskie dowództwo chce ograniczyć skutki długotrwałych strat materiałowych.

Na razie nie ma potwierdzenia, jaka jest skala odbudowy i czy dotyczy ona wszystkich baz, czy tylko wybranych obiektów. Nie wiadomo też, czy transportowany sprzęt jest sprawny i w jakim stopniu uzupełnia rzeczywiste potrzeby armii. Te pytania pozostają otwarte, a analitycy zwracają uwagę, że same zdjęcia satelitarne nie pozwalają jednoznacznie przesądzić o intencjach Moskwy.

Sprawa wpisuje się w szerszy obraz relacji Rosji z NATO, gdzie każde przemieszczenie sprzętu w pobliżu granic jest odnotowywane i analizowane. Odbudowa magazynów przy granicach Sojuszu może być odczytywana zarówno jako rutynowe uzupełnianie zapasów, jak i jako element budowania zdolności do dłuższego działania. Rozstrzygnięcie, który scenariusz się zrealizuje, zależy od dalszych obserwacji i rozwoju sytuacji w regionie.

5Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.