Premier Donald Tusk zwołał specjalną odprawę służb w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w reakcji na rosyjskie ataki przeprowadzone przy granicy polsko-ukraińskiej. Szef rządu ocenił, że eskalacja działań ze strony Federacji Rosyjskiej stała się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.

– Najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres bardzo wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej i nie możemy wykluczyć niestety, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytorium – powiedział premier podczas odprawy. Dodał, że ma nadzieję, iż najgorszy scenariusz się nie sprawdzi.

Według relacji z narady Tusk zapowiedział, że od dnia odprawy służby będą procedować w trybie bardzo wzmocnionym. – To, co wiemy, to najbliższe tygodnie i miesiące, to będzie bardzo wzmożony okres ze strony rosyjskiej – przekazał szef rządu, rozpoczynając pilne spotkanie.

Bezpośrednim powodem zwołania odprawy były zmasowane rosyjskie ataki na Ukrainę, do których doszło tuż przy granicy z Polską. W wyniku ostrzału zaatakowana została ciężarówka oraz pociąg. Eksplozje przy granicy wywołały natychmiastową reakcję polskich władz, które zdecydowały o wzmocnieniu trybu pracy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa.

Premier podkreślił, że obecna sytuacja wymaga stałego monitorowania i gotowości na różne scenariusze. – Eskalacja działań ze strony Federacji Rosyjskiej staje się faktem – mówił, wskazując, że kolejne incydenty mają miejsce coraz bliżej polskiej granicy. Zastrzegł jednocześnie, że nie można wykluczyć, iż działania te będą dotyczyć także terytorium Polski.

Odprawa w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa to reakcja na serię zdarzeń, które w ostatnim czasie miały miejsce w rejonie przygranicznym. Ataki na Ukrainę, w tym na infrastrukturę transportową blisko granicy z Polską, są traktowane przez stronę polską jako sygnał rosnącego zagrożenia dla bezpieczeństwa regionu.

Władze nie podały na razie szczegółów dotyczących ewentualnych dodatkowych środków, jakie miałyby zostać wdrożone w związku z nową sytuacją. Premier zaznaczył jednak, że służby będą działać w trybie wzmocnionym, a decyzje podejmowane na bieżąco mają zapewnić bezpieczeństwo obywateli.

Sytuacja przy granicy polsko-ukraińskiej pozostaje napięta. Rosyjskie ataki, które doprowadziły do eksplozji w bezpośredniej bliskości Polski, są kolejnym elementem eskalacji ze strony Moskwy. Polskie władze deklarują, że monitorują rozwój wydarzeń i są przygotowane na różne warianty, choć premier przyznał, że gorsze scenariusze również są możliwe.

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.