Rosyjskie drony celowo zniszczyły lokomotywę kolejową i uszkodziły stację paliw w pobliżu granicy polsko-ukraińskiej — poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Do ataku doszło na Wołyniu, w zachodniej części Ukrainy, tuż przy polskiej granicy. W związku z zagrożeniem Polska poderwała myśliwce, a mieszkańcy przygranicznych województw otrzymali alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

«W wielu zachodnich regionach trwają prace naprawcze po nocnych atakach. W szczególności wszystkie niezbędne służby działają w pobliżu granicy polsko-ukraińskiej na Wołyniu, gdzie Rosjanie celowo spalili lokomotywę kolejową i uszkodzili stację benzynową» — przekazał Zełenski w mediach społecznościowych.

Według ukraińskich kolei państwowych Ukrzaliznycia atak na pociąg relacji Kijów–Warszawa nie był odosobnionym incydentem, lecz częścią systemowego ataku prowadzonego w całym kraju. Prezydent Ukrainy nie ma wątpliwości, że uderzenie w lokomotywę było celowe. Jak podkreślił, rosyjskie siły wybrały cel znajdujący się bezpośrednio przy granicy z Polską.

Skutki ataku odczuli także mieszkańcy polskiej strony granicy. Wójt gminy Dorohusk Wojciech Sawa relacjonował, że w wyniku eksplozji «szyby zadrżały w oknach». Przyznał, że sam jest ciekaw, jak mieszkańcy zareagowali na nocne syreny. «Z tymi, co rozmawiałem, no to niektórzy udali się w bezpieczne miejsce, ale niektórzy ten sygnał zignorowali» — powiedział.

Polskie służby zareagowały na zagrożenie zgodnie z procedurami. Myśliwce zostały poderwane w celu ochrony przestrzeni powietrznej, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty do mieszkańców województw przygranicznych. To standardowa reakcja w sytuacji, gdy rosyjskie ataki odbywają się w bezpośredniej bliskości polskiej granicy.

Atak na lokomotywę i stację paliw na Wołyniu wpisuje się w szerszy wzorzec rosyjskich uderzeń na infrastrukturę kolejową i paliwową Ukrainy. Ukrzaliznycia określiła go jako element systemowego działania wymierzonego w krajową sieć transportową. Uszkodzenie pociągu relacji Kijów–Warszawa może mieć znaczenie nie tylko dla Ukrainy, ale także dla połączeń kolejowych z Polską.

Władze ukraińskie zapewniają, że służby naprawcze pracują w zachodnich regionach kraju. Zełenski podkreślił, że wszystkie niezbędne służby działają w pobliżu granicy polsko-ukraińskiej. Na razie nie podano informacji o ofiarach ani o pełnym zakresie strat.

Incydent pokazuje, że rosyjskie ataki z użyciem dronów coraz częściej docierają w rejony przygraniczne, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo Polski i jej mieszkańców. Reakcja polskich służb — poderwanie myśliwców i alerty RCB — świadczy o tym, że zagrożenie jest traktowane poważnie, a granica wschodnia pozostaje obszarem szczególnej uwagi.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.