Blisko 70 statków czeka na wejście do ukraińskich portów na Dunaju, aby załadować zboże przeznaczone na eksport. Jak podała agencja Reutera, powołując się na analityków i handlowców, zatory wynikają z kilku nakładających się przyczyn: niedoboru pilotów morskich, priorytetu nadawanego transportowi paliw oraz skutków ataków na czarnomorskie porty, które wymusiły przekierowanie części jednostek na szlak dunajski.

Największe utrudnienia dotyczą okolic Kanału Sulińskiego, gdzie w kolejce po załadunek czekają dziesiątki jednostek. Część statków jest tam kierowana ze względu na rosyjskie ataki na porty nad Morzem Czarnym, co dodatkowo obciąża przepustowość alternatywnej trasy eksportowej. Sytuacja oznacza poważne zakłócenia w dostawach ukraińskiego zboża na rynki światowe, a w konsekwencji może przyczynić się do wzrostu cen na całym świecie.

Ukraiński eksport zboża od miesięcy odbywa się w warunkach wojennych, a szlak dunajski stał się jedną z kluczowych dróg wywozu towarów rolnych z tego kraju. Porty nad Morzem Czarnym, które wcześniej obsługiwały większość eksportu, pozostają celem ataków, co zmusza armatorów do poszukiwania bezpieczniejszych tras. Jednak infrastruktura dunajska, choć funkcjonalna, nie jest w stanie w pełni zastąpić przepustowości czarnomorskich terminali.

Problemem są także czynniki organizacyjne. Niedobór pilotów morskich wydłuża czas oczekiwania na wejście do portów, a pierwszeństwo przyznawane jednostkom przewożącym paliwa dodatkowo spowalnia obsługę statków z ładunkami rolnymi. W efekcie kolejka do ukraińskich portów na Dunaju systematycznie rośnie, a każdy dzień opóźnienia oznacza dla eksporterów dodatkowe koszty i ryzyko utraty kontraktów.

Zatory na Dunaju to kolejny sygnał, że logistyka ukraińskiego eksportu rolnego pozostaje krucha. Mimo wysiłków władz w Kijowie i wsparcia sojuszników, w tym Polski, trasa dunajska nie jest w stanie w pełni zrekompensować strat wynikających z blokady i ataków na porty czarnomorskie. Dla światowego rynku zbóż oznacza to utrzymującą się niepewność podażową, która już wcześniej przyczyniała się do wahań cen na giełdach towarowych.

Skala obecnych zatorów, z blisko 70 statkami w kolejce, pokazuje, jak duże znaczenie dla globalnego bezpieczeństwa żywnościowego ma sprawność ukraińskiego eksportu. Kraj ten pozostaje jednym z największych dostawców pszenicy, kukurydzy i oleju słonecznikowego na świecie, a wszelkie zakłócenia w jego logistyce natychmiast odbijają się na notowaniach i dostępności żywności w krajach importujących, zwłaszcza w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie.

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.