Minister finansów Andrzej Domański ogłosił w piątek wstępne założenia budżetu państwa na 2027 rok. Zgodnie z prognozami rządu polski PKB wzrośnie w przyszłym roku o 3 proc., a średnioroczna inflacja wyniesie 2,8 proc. Projekt został przyjęty przez Radę Ministrów i trafi teraz do konsultacji społecznych oraz prac parlamentarnych.
Minister poinformował, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrośnie nominalnie o 5,9 proc., co po uwzględnieniu inflacji oznacza realny wzrost o 3 proc. Rząd prognozuje również, że stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec 2027 roku wyniesie 6 proc. Planowany deficyt budżetowy to 282,6 mld zł.
Przedstawione wskaźniki makroekonomiczne stanowią podstawę do skonstruowania przyszłorocznej ustawy budżetowej. Konsultacje społeczne projektu pozwolą stronie społecznej i samorządom na zgłoszenie uwag, zanim dokument trafi do Sejmu. W dalszej kolejności budżetem zajmie się Senat, a następnie podpisze go prezydent.
Prezentacja prognoz zbiegła się w czasie z wypowiedzią ministra Domańskiego na temat wet prezydenta Karola Nawrockiego. Szef resortu finansów ocenił, że „sukcesywna kontynuacja polityki prezydenta narazi na szwank bezpieczeństwo finansowe Polski” i zaapelował o nieblokowanie ustaw wzmacniających finanse państwa. Wezwał też prezydenta do „opamiętania się”.
Założenia budżetowe na 2027 rok wpisują się w średniookresową strategię fiskalną rządu. Wskaźnik inflacji na poziomie 2,8 proc. oznaczałby kontynuację trendu spadkowego po okresie podwyższonych cen energii i żywności. Wzrost wynagrodzeń realnych o 3 proc. ma wspierać konsumpcję prywatną, która pozostaje jednym z głównych czynników wzrostu polskiej gospodarki.
Ministerstwo Finansów zastrzega, że przedstawione wartości mają charakter prognozy i mogą ulec zmianie w toku prac nad ustawą budżetową oraz w zależności od sytuacji gospodarczej w kraju i za granicą. Ostateczny kształt budżetu na 2027 rok poznamy po zakończeniu prac parlamentarnych.