Dwudziestu ośmiu sędziów Sądu Najwyższego zapowiedziało, że nie weźmie udziału w nadzwyczajnym Zgromadzeniu Ogólnym SN zwołanym przez pierwszego prezesa Zbigniewa Kapińskiego. Posiedzenie zaplanowano na wtorek na godzinę 14. Sędziowie w dwóch opublikowanych oświadczeniach kwestionują legalność zwołania obrad, co stawia pod znakiem zapytania procedurę, w której sąd miałby zająć stanowisko w sprawie, która dotyczy całej instytucji.
Jak wynika z treści oświadczeń zamieszczonych w internecie przez sędziego Włodzimierza Wróbla, w bojkocie uczestniczy 15 sędziów izby karnej Sądu Najwyższego oraz 13 sędziów z innych izb. Z 125 sędziów SN to wyraźna grupa, która publicznie zadeklarowała nieobecność. Z przekazanych fragmentów nie wynika, czy pozostali sędziowie zamierzają wziąć udział w obradach ani jakie jest ich stanowisko wobec zwołania.
Zgromadzenie ma zająć stanowisko wobec sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zarzuty sędziów wobec kierownictwa Sądu Najwyższego dotyczą próby legitymizowania relacji z władzą wykonawczą, które – zdaniem autorów oświadczeń – nie powinny być uznawane za właściwe. Sędziowie nie rozwijają w przekazanych materiałach konkretnych przykładów takich relacji, a ich argumentacja koncentruje się na formalnej stronie zwołania obrad.
Spór dotyczy sposobu zwołania zgromadzenia i jego mandatu. Sędziowie, którzy zapowiedzieli bojkot, podważają prawo kierownictwa sądu do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia w tej formie i w tym czasie. Pierwszy prezes Zbigniew Kapiński zwołał obrady na wtorek i to on jest autorem zaproszenia; sędziowie nie kwestionują tego faktu, lecz jego uprawnienia do podjęcia takiej decyzji.
Wtorkowe posiedzenie ma zatem dwa wymiary: merytoryczny, dotyczący stanowiska wobec sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, oraz formalny, dotyczący tego, czy zgromadzenie zostało zwołane prawidłowo. Obrady rozpoczęły się we wtorek o godzinie 14, a skala bojkotu – 28 sędziów – będzie czytelnym sygnałem podziału wewnątrz sądu, zwłaszcza w kontekście liczby i składu osób, które zdecydowały się na nieobecność.
Oświadczenia, które wywołały spór, zostały opublikowane przez sędziego Włodzimierza Wróbla. Ich treść wskazuje, że bojkot nie jest jedynie aktem protestu wobec jednego posiedzenia, lecz wyrazem sprzeciwu wobec sposobu, w jaki kierownictwo sądu prowadzi sprawy instytucji w relacjach z innymi organami państwa. Do chwili publikacji materiałów nie podano odpowiedzi kierownictwa Sądu Najwyższego na zarzuty.
2