Premier Donald Tusk potwierdził, że złożył kontrasygnatę pod wnioskiem prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie powołania nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Dokumenty zostały już odesłane do prezydenta, a decyzja premiera otwiera kolejny etap procedury wyboru kierownictwa banku centralnego.
Jak przekazał Donald Tusk, decyzję podjął zgodnie z rekomendacją ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Premier wyjaśnił, że kierował się względami ciągłości działania instytucji. Według jego relacji celem było zapobieżenie paraliżowi banku centralnego i zapewnienie stabilności polskiej waluty. Tym samym potwierdziły się wcześniejsze doniesienia o zmianie stanowiska rządu w tej sprawie, o których informował wcześniej Polsat News.
Kontrasygnata jest wymaganym elementem procedury, bez którego prezydent nie może powołać członków zarządu NBP na wniosek. Po jej złożeniu wniosek wraca do głowy państwa, który dysponuje dalszą decyzją personalną. W praktyce oznacza to, że to prezydent ma teraz kolejny krok do wykonania, a ewentualne opóźnienia w tej części procedury nie wynikają już z decyzji premiera.
Sprawa nowego zarządu NBP była przedmiotem sporu między rządem a prezydentem. Tusk, przekazując informację o podpisaniu dokumentów, nie ukrywał, że decyzja była przełomem w tym konflikcie. Według doniesień dziennikarskich zmiana stanowiska premiera została potwierdzona przez kilka redakcji, które niezależnie od siebie opisały złożenie kontrasygnaty jako zakończenie wcześniejszego impasu.
W tym samym czasie premier zabrał głos w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślił, że obrona Trybunału i warunków pracy sędziów jest oczywistym obowiązkiem władzy wykonawczej, ale zaznaczył, że nikt z władzy wykonawczej nie ma prawa „wkraczać przemocą” na teren Trybunału, „tak jak to zrobił prezydent” Karol Nawrocki. Wypowiedź ta pokazuje, że spór wokół instytucji państwowych wykracza poza kwestię obsady zarządu banku centralnego.
Zarząd NBP odpowiada za prowadzenie polityki pieniężnej i kierowanie bankiem centralnym, dlatego obsada jego składu ma znaczenie dla stabilności systemu finansowego i kursu złotego. Wcześniejsze doniesienia wskazywały na groźbę blokady personalnej w banku, która mogłaby utrudnić podejmowanie bieżących decyzji. Rząd i prezydent nie przedstawili dotąd szczegółowego harmonogramu kolejnych kroków, a dalszy przebieg sprawy zależy od decyzji głowy państwa po otrzymaniu dokumentów.
3