Większość Polaków dobrze ocenia pracę prezydenta Karola Nawrockiego, podczas gdy oceny parlamentu są wyraźnie gorsze — wynika z październikowego badania CBOS. Pozytywnie działalność głowy państwa ocenia 51 proc. respondentów, a negatywnie 39 proc. To najlepszy wynik wśród instytucji objętych sondażem.

Znacznie surowiej badani wypowiadają się o Sejmie. Działalność izby niższej dobrze ocenia 29 proc. ankietowanych, a źle 56 proc. Oznacza to, że przewaga ocen negatywnych nad pozytywnymi w przypadku Sejmu jest największa spośród wszystkich trzech instytucji ujętych w badaniu.

Senat wypada nieco lepiej od Sejmu, ale wciąż gorzej niż prezydent. Pozytywnie funkcjonowanie izby wyższej ocenia 31 proc. badanych, negatywnie 42 proc. Różnica między ocenami obu izb parlamentu jest więc zauważalna, choć w obu przypadkach przeważają opinie krytyczne.

Wyniki układają się w wyraźny wzorzec: im bliżej wyborcy znajduje się dana instytucja w hierarchii władzy, tym lepsze zbiera noty. Prezydent, wybierany w wyborach powszechnych i utożsamiany z konkretną osobą, cieszy się poparciem ponad połowy ankietowanych. Parlament, którego praca jest bardziej rozproszona i mniej widoczna w codziennym odbiorze, zbiera oceny znacznie bardziej krytyczne.

Sondaż CBOS pokazuje też, że oceny poszczególnych instytucji nie są wobec siebie neutralne. W przypadku Sejmu i Senatu odsetek odpowiedzi negatywnych przewyższa pozytywne o kilkanaście punktów procentowych, co oznacza, że krytyka parlamentu jest zjawiskiem trwałym, a nie jednorazowym wahnięciem nastrojów.

Badanie zostało przeprowadzone w październiku, a więc w okresie, w którym prezydentura Karola Nawrockiego jest już na tyle ugruntowana, by wyborcy mogli formułować wobec niej konkretne oczekiwania. Jednocześnie prace parlamentu — zarówno Sejmu, jak i Senatu — pozostają w cieniu sporów politycznych, co znajduje odzwierciedlenie w niższych notach.

Dla partii rządzących i opozycji wyniki te mają znaczenie praktyczne. Wysoka ocena prezydenta może wzmacniać jego pozycję w bieżących sporach politycznych, natomiast słabe noty parlamentu mogą być wykorzystywane w debacie publicznej jako argument za zmianą sposobu funkcjonowania izb lub krytyką obecnego układu sił.

CBOS regularnie bada opinie Polaków o instytucjach państwa, dzięki czemu możliwe jest śledzenie zmian nastrojów w czasie. Październikowy pomiar wskazuje, że różnica między oceną głowy państwa a oceną parlamentu pozostaje wyraźna i dotyczy zarówno Sejmu, jak i Senatu.

Wyniki sondażu nie przesądzają o poparciu wyborczym, ale pokazują, jak Polacy postrzegają kluczowe instytucje. Prezydent z poparciem 51 proc. badanych ma solidną podstawę społeczną, podczas gdy Sejm i Senat muszą liczyć się z przewagą opinii krytycznych — odpowiednio 56 i 42 proc. ocen negatywnych.

1Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.