Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński odniósł się do sprawy byłego prezesa Orlenu Daniela Obajtka, nazywając ją «rekordem absurdu». Jego zdaniem zarzut, jaki ma zostać postawiony Obajtkowi, dotyczy obniżania cen — co w ocenie lidera PiS jest oskarżeniem pozbawionym logiki.

Sprawa ma jednak wymiar formalny. Waldemar Żurek skierował do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu Daniela Obajtka oraz zgodę na jego zatrzymanie. Jak poinformował sam Żurek, dokument obejmuje również zgodę na przymusowe doprowadzenie i tymczasowe aresztowanie byłego szefa Orlenu. Wniosek trafił do szefowej PE, co oznacza, że decyzja w sprawie dalszych kroków wobec Obajtka będzie należeć do instytucji europejskiej.

Były prezes Orlenu jest europosłem, dlatego wszelkie działania organów ścigania wymagają uprzedniego uchylenia immunitetu. To procedura, która może potrwać, a jej wynik nie jest przesądzony. Żurek, składając wniosek, mówił o możliwym wymiarze kary sięgającym nawet 25 lat pozbawienia wolności. Nie ujawniono jednak pełnego zakresu zarzutów ani szczegółów dotyczących samego postępowania.

Komentarz Kaczyńskiego wpisuje się w polityczny spór wokół działań wymiaru sprawiedliwości i prokuratury. Lider PiS nie odniósł się do samej procedury w Parlamencie Europejskim, skupiając się na merytorycznej stronie zarzutu. Jego wypowiedź padła w momencie, gdy sprawa Obajtka ponownie trafiła do przestrzeni publicznej za sprawą wniosku Żurka.

Daniel Obajtek kierował Orlenem w latach 2018–2024. W tym okresie spółka realizowała szereg inwestycji i przejęć, które później stały się przedmiotem kontroli i dyskusji politycznych. Sam Obajtek wielokrotnie odpierał zarzuty, twierdząc, że jego decyzje służyły interesowi spółki i bezpieczeństwu energetycznemu kraju.

Wniosek o uchylenie immunitetu to dopiero pierwszy krok. Jeśli Parlament Europejski przychyli się do prośby, polskie organy będą mogły podjąć dalsze czynności. Na razie nie wiadomo, kiedy izba zajmie się sprawą. Obajtek nie odniósł się publicznie do najnowszych doniesień.

Sprawa budzi emocje także dlatego, że dotyczy byłego szefa największej polskiej spółki paliwowej. Orlen jest spółką o strategicznym znaczeniu dla gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego. Ewentualne postępowanie karne wobec jej byłego prezesa może mieć wpływ na postrzeganie nadzoru właścicielskiego nad spółkami Skarbu Państwa.

Kaczyński, komentując sprawę, posłużył się krótkim, ironicznym określeniem. Nie zapowiedział jednak żadnych działań politycznych ani nie odniósł się do ewentualnych konsekwencji dla PiS. Jego wypowiedź ma charakter opinii, a nie stanowiska instytucjonalnego.

Na razie nie ma informacji o tym, by prokuratura lub inne organy przedstawiły Obajtkowi formalne zarzuty. Wniosek Żurka jest dokumentem skierowanym do przewodniczącej PE i czeka na rozpatrzenie. Dalszy rozwój sprawy zależy od decyzji Parlamentu Europejskiego.

2Wyświetlenia

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.