Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie z prac nad wstępnym wnioskiem o postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Decyzja oznacza, że dokument trafi teraz do Sejmu, który rozstrzygnie o dalszym losie wniosku. Sprawozdanie wnosi o pociągnięcie szefa banku centralnego do odpowiedzialności konstytucyjnej.
Jak poinformowała zastępca przewodniczącego komisji Iwona Arent z Prawa i Sprawiedliwości, sprawozdanie zostało przegłosowane przez Koalicję Obywatelską wraz z częścią koalicjantów. Głosowanie zakończyło etap prac komisji, która wcześniej przesłuchała ponad pięćdziesięciu świadków. Zarzuty zawarte we wniosku pokrywają się z wcześniejszymi ustaleniami dziennikarskimi dotyczącymi działań prezesa NBP.
Trybunał Stanu to organ konstytucyjny, przed którym mogą odpowiadać najwyżsi urzędnicy państwowi, w tym prezes banku centralnego. Postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu wymaga zgody Sejmu. Wniosek w tej sprawie jest określany jako bezprecedensowy, ponieważ dotyczy urzędu, który zgodnie z konstytucją jest niezależny od bieżącej polityki.
Decyzja komisji nie przesądza jeszcze ostatecznego rozstrzygnięcia. Sejm musi teraz zdecydować, czy skierować sprawę dalej. Ewentualne postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu oznaczałoby zawieszenie go w pełnieniu obowiązków na czas postępowania. O dalszych krokach zdecydują posłowie w głosowaniu.
Sprawa budzi duże emocje polityczne. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej prowadziła postępowanie przez wiele miesięcy, a przesłuchania obejmowały szeroki krąg osób związanych z bankiem centralnym i polityką monetarną. Ostateczne rozstrzygnięcie należeć będzie do Sejmu, a następnie – jeśli wniosek przejdzie – do Trybunału Stanu.
2