Maciej Berek złoży w środę ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie, a nie w Pałacu Prezydenckim. Uroczystość ma rozpocząć się o godz. 9:00, a w roli gospodarza wystąpi marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Informacje te potwierdził wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.
Berek, były bliski współpracownik premiera Donalda Tuska, został wybrany na sędziego TK przez Sejm. Po złożeniu ślubowania prawdopodobnie uda się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, gdzie spróbuje podjąć obowiązki. To już kolejny sędzia TK, który ślubuje w izbie niższej parlamentu, a nie przed prezydentem. Wcześniej na taki krok zdecydowało się czworo sędziów wybranych w marcu, których Karol Nawrocki nie zaprosił na Krakowskie Przedmieście.
Wicemarsłek Piotr Zgorzelski odniósł się do tej sytuacji w TVN24, podkreślając znaczenie opinii Komisji Weneckiej. «Z pewnością opinia jest czymś, co pomaga w zrealizowaniu najważniejszej misji w państwie demokratycznym, czyli przywróceniu obywatelom Trybunału Konstytucyjnego» — powiedział. Dodał także: «Dosyć szargania organów konstytucyjnych, dosyć kpiny z polskiej demokracji».
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa od miesięcy. Wybór nowych sędziów przez Sejm i odmowa zaprzysiężenia ich przez prezydenta doprowadziły do patowej sytuacji. Złożenie ślubowania w Sejmie przez Macieja Berka to kolejny etap tego konfliktu. Zgodnie z przepisami, sędzia TK składa ślubowanie przed prezydentem, jednak w obliczu braku zaproszenia ze strony głowy państwa, część sędziów decyduje się na ślubowanie przed marszałkiem Sejmu.
Maciej Berek to doświadczony prawnik i urzędnik państwowy. W przeszłości pełnił funkcję ministra w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jego wybór na sędziego TK przez Sejm wzbudził kontrowersje wśród części sceny politycznej. Obecnie Trybunał Konstytucyjny zmaga się z kryzysem legitymizacji, a jego orzeczenia są kwestionowane przez niektóre środowiska.
Ślubowanie Berka odbędzie się w środę o godz. 9:00 w Sejmie. Po tej ceremonii nowy sędzia prawdopodobnie uda się do Trybunału Konstytucyjnego, aby podjąć obowiązki. Jednak jego status może być przedmiotem dalszych sporów prawnych. Opozycja zapowiada, że będzie kwestionować ważność wyboru. Z kolei zwolennicy zmian w TK argumentują, że obecny skład Trybunału jest nieprawidłowo ukształtowany.
Sprawa Macieja Berka to kolejny rozdział w długotrwałym konflikcie o Trybunał Konstytucyjny. Od czasu objęcia władzy przez obecną koalicję rządzącą, podejmowane są próby przywrócenia praworządności w TK. Jednak działania te napotykają opór ze strony prezydenta i części środowisk prawniczych. Złożenie ślubowania w Sejmie przez Berka wpisuje się w tę szerszą strategię.
Wicemarszałek Zgorzelski podkreślił, że opinia Komisji Wenecka jest ważnym wsparciem dla działań podejmowanych przez Sejm. «Dosyć szargania organów konstytucyjnych» — mówił, wskazując na potrzebę przywrócenia zaufania obywateli do Trybunału. Jego wypowiedź odzwierciedla stanowisko części obozu rządzącego, który dąży do zmiany składu TK.
Nie wiadomo, czy prezydent Karol Nawrocki zareaguje na środowe wydarzenie. Dotychczas nie zaprosił on na zaprzysiężenie czworga sędziów wybranych w marcu. Ich ślubowanie odbyło się w Sejmie. Podobny scenariusz realizuje się obecnie w przypadku Macieja Berka. Oznacza to, że nowy sędzia nie będzie miał formalnego zaprzysiężenia przed głową państwa, co może rodzić wątpliwości natury prawnej.
Trybunał Konstytucyjny od lat znajduje się w centrum sporów politycznych. Jego skład i sposób wyboru sędziów są kwestionowane przez część prawników i organizacji międzynarodowych. Obecne działania Sejmu mają na celu zmianę tej sytuacji. Jednak bez współpracy z prezydentem pełne rozwiązanie kryzysu wydaje się trudne. Ślubowanie Berka to kolejny krok w tym kierunku, ale także zapowiedź dalszych napięć.
2