Prezydent Karol Nawrocki odpowiedział na słowa premiera Donalda Tuska dotyczące afery Zondacrypto, którą szef rządu określił jako potencjalnie „największą aferę w historii polskiej polityki”. Nawrocki ocenił, że za działania służb odpowiedzialność ponosi właśnie premier oraz minister koordynator służb specjalnych.
— Przypominam, że to polskie służby, za które odpowiada premier i minister koordynator służb specjalnych, odpowiadają za to, aby zabezpieczyć dobrobyt Polaków — powiedział prezydent, pytany o sprawę giełdy kryptowalut. Wypowiedź Nawrockiego jest bezpośrednim odniesieniem do stanowiska Tuska, który zapowiedział wyjaśnienie okoliczności związanych z działalnością Zondacrypto.
Prezydent przy okazji komentarza nawiązał również do wizerunkowej strony sprawy, sugerując, że premier miał pozować z koszulką Zondacrypto. Jak ustaliły media, to twierdzenie jest nieprawdziwe — wcześniej powielały je prawicowe profile w mediach społecznościowych oraz poseł Janusz Kowalski.
Na słowa Nawrockiego zareagował wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. — Nie uda się panu odwrócić kota ogonem — skomentował w mediach społecznościowych, odnosząc się do próby przerzucenia odpowiedzialności na premiera. Sikorski w ten sposób zdystansował się od argumentacji prezydenta, wskazując, że próba obciążenia Tuska odpowiedzialnością za działania służb nie znajduje uzasadnienia w faktach.
Afera Zondacrypto stała się w ostatnich dniach jednym z głównych tematów polskiej sceny politycznej. Premier Donald Tusk, komentując sprawę, mówił o możliwej największej aferze w historii polskiej polityki, co spotkało się z natychmiastową reakcją obozu prezydenckiego. Nawrocki, odpowiadając na te słowa, konsekwentnie kieruje uwagę w stronę odpowiedzialności rządu za nadzór nad służbami specjalnymi.
Spór o Zondacrypto wpisuje się w szerszy konflikt między prezydentem a rządem w kwestii oceny działań służb i ich roli w zabezpieczaniu interesów państwa. Prezydent wielokrotnie podkreślał potrzebę wyjaśnienia wszystkich okoliczności związanych z funkcjonowaniem giełdy, jednocześnie wskazując na polityczną odpowiedzialność premiera za nadzór nad służbami.
Wypowiedź Sikorskiego, będąca odpowiedzią na stanowisko Nawrockiego, pokazuje, że temat pozostaje przedmiotem ostrej wymiany zdań między obozem rządowym a prezydentem. Wicepremier wprost zakwestionował wiarygodność argumentacji prezydenta, co może sugerować, że sprawa Zondacrypto pozostanie jednym z kluczowych punktów sporu politycznego w nadchodzących tygodniach.