Narodowy Bank Polski sprzeciwia się możliwości pociągnięcia prezesa Adama Glapińskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Stanowisko banku odnosi się do sprawozdania sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, na którego podstawie mogłoby dojść do takiego postępowania.

Sprawa dotyczy relacji między Sejmem a jednym z najważniejszych organów państwa odpowiedzialnych za politykę pieniężną. Prezes NBP jest powoływany na kadencję i w tej roli odpowiada za działania banku centralnego, dlatego ewentualne postawienie go przed Trybunałem Stanu wywołuje pytania o granice kontroli parlamentarnej nad instytucją, która z założenia ma działać niezależnie od bieżącej polityki.

Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przygotowała sprawozdanie, w którym wskazuje zarzuty wobec prezesa. NBP kwestionuje jednak zarówno sam tryb, jak i podstawy tego dokumentu. Bank argumentuje, że przedstawione ustalenia nie uzasadniają pociągnięcia prezesa do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.

Z dostępnych informacji wynika, że spór dotyczy tego, czy działania prezesa mogą zostać uznane za naruszenie Konstytucji lub ustaw w stopniu uzasadniającym postępowanie przed Trybunałem Stanu. Stanowisko NBP oznacza, że instytucja nie zgadza się z interpretacją przyjętą w sprawozdaniu komisji sejmowej.

Decyzja o ewentualnym skierowaniu sprawy do Trybunału Stanu należy do Sejmu. Oznacza to, że dalszy przebieg postępowania będzie zależał od stanowiska posłów oraz od tego, czy spór o sprawozdanie zostanie rozstrzygnięty w toku prac parlamentarnych. Na chwilę publikacji nie podano terminów kolejnych czynności.

2Wyświetlenia

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.