Warszawski Sąd Okręgowy wykreślił z ewidencji partii politycznych Solidarną Polskę oraz jej następczynię, Suwerenną Polskę. Jak poinformowała w sobotę «Rzeczpospolita», postanowienie zapadło 9 października. Nie jest ono jeszcze prawomocne, więc ostateczny los obu ugrupowań zależy od dalszego biegu sprawy.

Solidarna Polska istniała niemal 15 lat od momentu powstania. Według ustaleń dziennika to ona miała zostać wykreślona jako pierwsza, a los ten miał spotkać także Suwerenną Polskę, która przejęła jej miejsce na scenie partyjnej. Oba ugrupowania są związane z Zbigniewem Ziobrą, byłym ministrem sprawiedliwości, który pełnił tę funkcję w rządzie.

Według «Rzeczpospolitej» przyczyną wykreślenia był brak złożenia sprawozdań przez obie partie w bieżącym roku. Dziennik podaje, że zaniechanie to miało charakter celowy. Jak ustaliła gazeta, Zbigniew Ziobro najpewniej nie odwołał się od postanowienia sądu, a sam były minister przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych.

Wykreślenie z ewidencji oznacza zakończenie formalnego bytu partii politycznej. Oznacza to, że ugrupowania przestają figurować w rejestrze, a ich dalsze funkcjonowanie w tej formie staje pod znakiem zapytania. Ponieważ decyzja nie jest prawomocna, pozostaje otwarte pytanie, czy zostanie ona utrzymana w kolejnych instancjach.

Warto zauważyć, że sprawa dotyczy partii, które przez lata odgrywały rolę w krajobrazie politycznym i były związane z jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków prawicy. Samo wykreślenie wynika jednak z formalnych wymogów dotyczących sprawozdawczości, a nie z rozstrzygnięcia politycznego. Źródła, na których oparto ten tekst, nie podają dalszych reakcji przedstawicieli obu partii ani oficjalnego stanowiska sądu w tej sprawie.

2Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.