Koalicja Obywatelska wygrałaby wybory parlamentarne, gdyby odbyły się one w najbliższą niedzielę, ale nie zdołałaby samodzielnie utworzyć rządu — wynika z najnowszego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Badanie wskazuje, że do Sejmu weszłoby sześć ugrupowań, a przewaga KO nad Prawem i Sprawiedliwością rośnie.

Na drugim miejscu uplasował się PiS, a trzecie — z wyraźnym wynikiem — zajęła Konfederacja, która przekroczyła próg wyborczy i umacnia swoją pozycję. Choć to Koalicja Obywatelska cieszy się największym poparciem pojedynczo, sumaryczny wynik partii prawicowych daje im większość w Sejmie. Oznacza to, że scenariusz, w którym to Donald Tusk ponownie tworzy rząd, jest obecnie mało prawdopodobny.

Sondaż nie pozostawia złudzeń co do układu sił. Partie opozycyjne wspólnie odbierają rządowi większość, a prawica — rozumiana jako PiS i Konfederacja — zdobyłaby wystarczającą liczbę mandatów, by rządzić. To ważny sygnał przed kolejnymi wyborami, choć badanie dotyczy wyłącznie preferencji wyborczych, a nie rzeczywistego składu przyszłego parlamentu.

W badaniu uwzględniono również inne ugrupowania. Konfederacja Korony Polskiej i Rozwój Plus znalazły się ponad progiem wyborczym, co może wskazywać na rosnącą fragmentację sceny politycznej. Jednak to nie one odgrywają kluczową rolę w walce o władzę — decydujące znaczenie ma rywalizacja między KO a PiS oraz rosnąca siła Konfederacji.

Wyniki sondażu pokazują, że mimo prowadzenia Koalicji Obywatelskiej, obóz rządzący nie może liczyć na łatwe zwycięstwo. Prawica zachowuje większość, co może skłaniać do refleksji nad strategią przed kolejnymi wyborami. Dla wyborców oznacza to, że układ sił w Sejmie może się zmienić, ale niekoniecznie na tyle, by zapewnić stabilną większość jednej stronie sceny politycznej.

Badanie zostało przeprowadzone przez United Surveys by IBRiS na zlecenie Wirtualnej Polski. Sondaże przedwyborcze są jedynie snapshotem nastrojów społecznych w danym momencie i nie przesądzają o ostatecznym wyniku wyborów. Niemniej jednak regularne badania pokazują trendy, które mogą mieć znaczenie dla partii politycznych planujących kampanię.

Z perspektywy wyborców kluczowe pozostaje to, jakie decyzje podejmą ugrupowania wchodzące do Sejmu. Sześć partii w parlamencie oznacza potencjalnie trudniejsze negocjacje koalicyjne i większą niestabilność polityczną. Zarówno Koalicja Obywatelska, jak i PiS będą musiały szukać sojuszników, jeśli chcą rządzić. Konfederacja, jako trzeci gracz, może stać się języczkiem u wagi.

Wyniki sondażu nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kto ostatecznie utworzy rząd. Pokazują jednak, że walka o władzę będzie zacięta, a żadna z głównych sił nie może być pewna zwycięstwa. Dla obywateli oznacza to, że ich głos w wyborach może mieć większe znaczenie niż kiedykolwiek — zwłaszcza w kontekście rosnącej roli mniejszych ugrupowań.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.