Premier Donald Tusk zapowiedział, że złoży do prezydenta wniosek o mianowanie Andrzeja Domańskiego na wicepremiera. Szef rządu ogłosił to w Sejmie podczas debaty nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra finansów. Wniosek o odwołanie Domańskiego został odrzucony, a chwilę później premier poinformował o planowanym awansie.
Zapowiedź wywołała natychmiastową reakcję otoczenia prezydenta. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker ostro skrytykował decyzję, nazywając ją «śmianiem się Polakom w twarz». Wcześniej media informowały o słowach «kpina» padających z Pałacu Prezydenckiego pod adresem wniosku Tuska. Oznacza to, że nominacja Domańskiego na wicepremiera może stać się kolejnym punktem sporu między rządem a głową państwa.
Andrzej Domański pełni funkcję ministra finansów. Objęcie przez niego stanowiska wicepremiera wzmocniłoby jego pozycję w Radzie Ministrów i podkreśliło rolę resortu finansów w koalicji rządzącej. Wniosek o wotum nieufności, który został odrzucony, był próbą opozycji zakwestionowania polityki fiskalnej rządu. Teraz premier chce potwierdzić zaufanie do ministra, awansując go w hierarchii rządowej.
Opozycja nie kryje oburzenia. Politycy ugrupowań opozycyjnych ostro skrytykowali pomysł Tuska, wskazując, że awans następuje bezpośrednio po odrzuceniu wniosku o wotum nieufności. Pojawiły się również głosy pozytywne ze strony przedstawicieli koalicji rządzącej, którzy bronią decyzji premiera. Dyskusja wokół nominacji pokazuje, że sprawa wykracza poza personalia i dotyczy oceny kierunku polityki gospodarczej rządu.
Procedura mianowania wicepremiera wymaga wniosku premiera skierowanego do prezydenta. Głowa państwa formalnie powołuje wicepremierów na wniosek szefa rządu. W praktyce oznacza to, że prezydent ma ograniczoną możliwość zablokowania nominacji, ale polityczny ciężar decyzji pozostaje znaczący. W przeszłości obsada stanowisk wicepremierów była elementem układanki koalicyjnej i wewnętrznych negocjacji w obozie rządzącym.
Domański jako minister finansów odpowiada za budżet, politykę podatkową i nadzór nad finansami publicznymi. Ewentualne objęcie przez niego funkcji wicepremiera może oznaczać większy wpływ na koordynację prac rządu, zwłaszcza w obszarze gospodarczym. Dla opozycji będzie to argument w debacie o kierunku polityki fiskalnej i o tym, kto ponosi odpowiedzialność za decyzje finansowe państwa.
Spór wokół nominacji wpisuje się w szerszy kontekst napięć między Kancelarią Prezesa Rady Ministrów a Pałacem Prezydenckim. Oba ośrodki władzy różnią się w ocenie wielu projektów legislacyjnych, a każda nominacja na wysokie stanowisko państwowe staje się okazją do politycznej wymiany ciosów. Tym razem osią sporu jest osoba ministra finansów i tempo, w jakim premier chce wzmocnić jego pozycję.
Na razie nie wiadomo, kiedy wniosek formalnie trafi do prezydenta ani jak szybko zostanie rozpatrzony. Premier zapowiedział złożenie dokumentu, ale nie podał terminu. Opozycja zapowiada dalsze komentarze, a otoczenie prezydenta nie zmienia krytycznego tonu. Sprawa pozostaje otwarta i będzie przedmiotem uwagi w najbliższych dniach.
4