Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ostro skrytykował propozycję PSL dotyczącą konstytucyjnego resetu w Trybunale Konstytucyjnym. Jego zdaniem koalicja wybrała sędziów TK, więc powinna ich teraz wspierać, a nie podważać ich pozycję. Krytyka padła w wywiadzie dla TOK FM i pokazuje, że w obozie rządzącym trwa spór o przyszłość tej instytucji.
Według przekazanych informacji dyskusja nie dotyczy wyłącznie składu sędziowskiego. Spór obejmuje także kwestię tego, kto ma zarządzać Trybunałem. To właśnie w tym punkcie stanowiska koalicjantów są najbardziej rozbieżne. Pomysł PSL zakłada, jak wynika z relacji, przeprowadzenie konstytucyjnego resetu, czyli szerszej zmiany w funkcjonowaniu tej instytucji. Szczegółów propozycji w dostępnych materiałach brakuje, nie wiadomo więc, jakie konkretnie rozwiązania ludowcy chcą wprowadzić, ani w jakim trybie miałyby zostać przyjęte.
Żurek, który jest również prokuratorem generalnym, przypomniał, że sędziów Trybunału wskazała koalicja. Z tego wynika, jego zdaniem, obowiązek poparcia tych sędziów wobec prób kwestionowania ich roli. Argument ministra sprowadza się więc do konsekwencji politycznej: skoro koalicja odpowiadała za wybór składu, nie powinna wewnętrznie podważać jego legitymacji. Propozycja PSL została przez niego oceniona bezlitośnie, choć w relacjach nie podano szczegółowego uzasadnienia tej oceny ani dalszych cytatów z wywiadu.
Do sporu dołączył się także wątek związany z prezydentem Karolem Nawrockim, który w nocy odwiedził siedzibę Trybunału. Źródła nie opisują jednak przebiegu tej wizyty, jej celu ani reakcji na nią, dlatego nie wiadomo, czy była powiązana z bieżącą dyskusją. Brak tych informacji ogranicza możliwość oceny, jak wizyta wpływa na debatę o przyszłości Trybunału.
Warto podkreślić, że opisywany konflikt ma charakter wewnątrzkoalicyjny. Nie jest to formalna decyzja rządu ani projekt, który trafił do procedury legislacyjnej. Nie wiadomo też, czy propozycja resetu zyska poparcie większości, ani czy w ogóle zostanie skierowana do dalszych prac. Na tym etapie mamy do czynienia z publiczną polemiką między partnerami koalicji wokół jednej z najbardziej wrażliwych instytucji ustrojowych w kraju, a jej dalszy przebieg pozostaje otwarty.
2