Spór o Trybunał Konstytucyjny w Polsce wykracza poza krajowe spory prawne i polityczne. Według ustaleń dziennikarskich rosyjski przekaz w tej sprawie powiela argumentację Prawa i Sprawiedliwości. Kreml oraz polska prawica populistyczna nazywają działania obecnego rządu zamachem, a premiera Donalda Tuska oskarżają o dyktatorskie zapędy.
Według notatek z przygotowania materiału wspólny język rosyjskiej narracji i obozu PiS jest wyraźny. Ten sam zestaw sformułowań, który w kraju służy opozycji do opisu zmian w sądownictwie konstytucyjnym, pojawia się w komunikatach płynących z Moskwy. Uderza przede wszystkim zarzut zamachu stanu oraz przedstawianie premiera jako dyktatora, a nie jako szefa rządu działającego w ramach demokratycznych procedur.
Po drugiej stronie stoją europejscy partnerzy Polski, którzy w większości wspierają obecny rząd. Unia Europejska przedstawia kryzys wokół Trybunału z lat rządów PiS jako element szerszego konfliktu o przestrzeganie zasad państwa prawa. W tym ujęciu spór o Trybunał nie jest wyłącznie wewnętrzną sprawą Polski, lecz dotyczy wspólnych standardów całej Unii.
Z ustaleń wynika, że Stany Zjednoczone pozostają w tej sprawie na uboczu. Brak wyraźnego zaangażowania Waszyngtonu kontrastuje z aktywnością Brukseli i stolic państw członkowskich, które od miesięcy komentują kolejne kroki polskiego rządu. Notatki nie precyzują jednak, czy ta postawa wynika z ostrożności dyplomatycznej, czy z odmiennej oceny sytuacji.
Obóz Prawa i Sprawiedliwości przedstawia obecną sytuację jako starcie z establishmentem Unii Europejskiej. Według tej narracji krajowe władze są podporządkowane zewnętrznym ośrodkom wpływu, a obrona niezależności Trybunału to obrona suwerenności. Ten argument jest zbieżny z tym, co płynie z rosyjskich mediów i oficjalnych wypowiedzi, co ułatwia wspólne odbieranie tej narracji przez zagranicznych obserwatorów.
Spór o Trybunał Konstytucyjny pozostaje jednym z najważniejszych sporów ustrojowych w Polsce ostatnich lat. Jego międzynarodowy wymiar pokazuje, że kwestie wewnętrznego porządku prawnego są jednocześnie przedmiotem gry informacyjnej i dyplomatycznej. Dalsze decyzje rządu i reakcje partnerów zagranicznych będą w najbliższym czasie wyznaczać kierunek tej debaty.
3