Burmistrz Sanoka Tomasz M. został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień oraz obiecywania udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie poinformowała, że w związku z postępowaniem zawiesiła go w wykonywaniu obowiązków burmistrza na czas jego trwania.
Zatrzymanie miało związek z propozycją korupcyjną złożoną jednemu z miejskich radnych. Według ustaleń prokuratury burmistrz miał zaproponować radnemu korzyść w zamian za określone działania. Śledczy nie ujawniają na razie szczegółów dotyczących charakteru propozycji ani okoliczności, w jakich miała zostać złożona.
Akcja CBA odbyła się zaledwie miesiąc przed referendum, w którym mieszkańcy Sanoka mają zdecydować o odwołaniu burmistrza. Zbieżność terminów budzi emocje w lokalnej społeczności. Sam Tomasz M. określił działania służb jako «czysto polityczne». Nie odniósł się jednak merytorycznie do stawianych mu zarzutów.
Zawieszenie w obowiązkach oznacza, że burmistrz nie może wykonywać swoich codziennych zadań do czasu zakończenia postępowania. Funkcjonowanie urzędu miasta w tym okresie będzie wymagało wyznaczenia osoby zastępującej. Prokuratura nie podała, jak długo potrwa śledztwo ani kiedy mogą zostać postawione kolejne zarzuty.
Sprawa jest o tyle nietypowa, że dotyczy urzędującego włodarza miasta w trakcie kadencji, na krótko przed planowanym głosowaniem nad jego odwołaniem. Mieszkańcy Sanoka będą musieli zdecydować, czy zarzuty wpływają na ich ocenę pracy burmistrza. Referendum odbędzie się niezależnie od toczącego się postępowania karnego.
Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi czynności w tej sprawie od pewnego czasu. Zatrzymanie burmistrza to kolejny etap działań służb na Podkarpaciu. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie nadzoruje śledztwo i będzie decydować o dalszych krokach, w tym o ewentualnym wniosku o areszt tymczasowy.
Tomasz M. pełni funkcję burmistrza Sanoka od kilku lat. Wcześniej był związany z lokalnym samorządem. Jego zawieszenie to precedens w skali regionu, choć w przeszłości zdarzały się przypadki odsuwania włodarzy od władzy w związku z zarzutami karnymi.
Na razie nie wiadomo, czy burmistrz zamierza zaskarżyć decyzję o zawieszeniu. Jego obrońcy nie komentowali sprawy publicznie. Prokuratura zastrzega, że postępowanie ma charakter wstępny i wszystkie ustalenia mogą się jeszcze zmienić.
Mieszkańcy Sanoka z uwagą śledzą rozwój wydarzeń. Referendum w sprawie odwołania burmistrza zostało zaplanowane wcześniej, a jego wynik będzie zależał od frekwencji i nastrojów społecznych. Zarzuty korupcyjne mogą wpłynąć na decyzje wyborców, choć nie ma gwarancji, że przełożą się one bezpośrednio na wynik głosowania.
Sprawa pokazuje, że działania CBA i prokuratury mogą mieć bezpośredni wpływ na funkcjonowanie samorządu. O dalszych losach burmistrza zdecydują zarówno sąd, jak i mieszkańcy w referendum. Na razie Tomasz M. pozostaje zawieszony, a miasto czeka na wyznaczenie osoby pełniącej jego obowiązki.
3