Łukasz Gibała, który zwyciężył w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa, może liczyć na wynagrodzenie zbliżone do tego, jakie otrzymywał jego poprzednik Aleksander Miszalski. Podstawowa suma składników wynagrodzenia prezydenta Krakowa wynosiła ponad 19 tys. zł brutto miesięcznie. Ostateczna kwota, jaką będzie zarabiał nowy włodarz, zależeć będzie jednak od decyzji Rady Miasta Krakowa.

Zgodnie z przepisami to rada miasta ustala wysokość wynagrodzenia prezydenta, w tym jego składniki: wynagrodzenie zasadnicze, dodatek funkcyjny oraz dodatek specjalny. W praktyce oznacza to, że nowy prezydent nie może samodzielnie zdecydować o swojej pensji — musi ona zostać zatwierdzona w drodze uchwały przez krakowskich radnych. Kwota bazowa, jaką otrzymywał Miszalski, daje jednak wyraźny punkt odniesienia dla przyszłych ustaleń.

Gibała, pytany o pierwsze decyzje po objęciu urzędu, zapowiedział, że nie ogłosi nazwisk swoich współpracowników przed zaprzysiężeniem. W poniedziałkowym programie Wirtualnej Polski stwierdził: «Nie będzie dzisiaj żadnych nazwisk, dopiero po zaprzysiężeniu». W dalszej części rozmowy wspomniał jednak o dwóch osobach, co może sugerować, że część składu przyszłego zarządu jest już przemyślana, choć oficjalnie nieujawniona.

Nowy prezydent zapowiedział również, że jednym z jego kluczowych zadań będzie naprawa finansów miasta. Po wyborczym sukcesie spotkał się z mieszkańcami Krakowa — o świcie na Rondzie Mogilskim rozdawał obwarzanki. W rozmowie z mediami podkreślił, że wyzwaniem jest zadłużenie Krakowa. «Tego zadłużenia nie uda się zlikwidować. Chodzi o to, żeby za dwa lata móc powiedzieć, że ono przestało rosnąć» — oświadczył Gibała. Jego celem krótkoterminowym jest więc zatrzymanie wzrostu długu, a nie jego całkowita eliminacja.

Gibała zwrócił się także do swojej kontrkandydatki Moniki Piątkowskiej z propozycją pilnego spotkania. Chce, aby polityczka zabiegała w Warszawie o fundusze na miejskie inwestycje. To sygnał, że nowy prezydent zamierza szukać wsparcia dla Krakowa na szczeblu centralnym, niezależnie od różnic politycznych, które ujawniły się w trakcie kampanii wyborczej.

Wynik wyborów w Krakowie odbił się szerokim echem na scenie ogólnopolskiej. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w poniedziałek, że rezultat głosowania pokazuje, iż poparcie dla obecnego rządu może się zmieniać. Jego zdaniem, jeśli udało się to w Krakowie, może udać się również w skali całego kraju. Słowa te wpisują się w szerszą dyskusję o dynamice politycznej przed kolejnymi wyborami.

Dla mieszkańców Krakowa kluczowe pozostają jednak konkretne decyzje nowego prezydenta — od kształtu jego współpracowników, przez politykę finansową miasta, po relacje z Warszawą. Wynagrodzenie prezydenta, choć budzi zainteresowanie opinii publicznej, jest tylko jednym z elementów układanki. Ostateczna kwota pensji Gibały zostanie ustalona przez Radę Miasta Krakowa, a jej wysokość będzie musiała być zaakceptowana przez radnych. Nowy prezydent obejmie urząd po zaprzysiężeniu, a wtedy też poznamy nazwiska jego najbliższych współpracowników.

2Wyświetlenia

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.