Sztaby Łukasza Gibały i Moniki Piątkowskiej nie osiągnęły porozumienia w sprawie organizacji debat przed drugą turą wyborów prezydenta Krakowa. Jak przekazało otoczenie Gibały, rozmowy dotyczyły liczby spotkań oraz formuły debaty telewizyjnej. Ostatecznie nie udało się uzgodnić wspólnego planu.
«Naszym sztabom nie udało się niestety uzgodnić kwestii uczestnictwa w debatach przed drugą turą wyborów» — poinformował sztab kandydata. Mimo to osiągnięto pewne porozumienie, choć jego szczegółów nie ujawniono. Sztab Gibały wskazywał wcześniej, że zależało mu na zorganizowaniu programu z udziałem wszystkich telewizji informacyjnych w Polsce.
Decyzja oznacza, że przed rozstrzygnięciem wyborów nie odbędzie się wspólna debata obu kandydatów. Sztab Gibały tłumaczy to krótkim czasem kampanii. W zamian kandydat zapowiada dalsze bezpośrednie spotkania z mieszkańcami Krakowa.
Łukasz Gibała jest sondażowym faworytem drugiej tury. W kampanii zapowiada «prezydenturę sprzątania» i «żadnych fajerwerków». Jak przekonuje, z powodu trudnej sytuacji finansowej miasta przez dwa lata nie będzie wielkich inwestycji. W jego ocenie temat metra «umrze», ponieważ rząd nie przekaże na niego pieniędzy.
Kandydat chce oprzeć rozwój Krakowa na nowych filarach. Po turystyce i kurczących się centrach usług wspólnych mają nimi być innowacyjne inwestycje w sztuczną inteligencję, robotykę i sektor kosmiczny. To odpowiedź na wyzwania gospodarcze miasta, które — jak wskazuje — potrzebuje dywersyfikacji źródeł rozwoju.
Druga tura wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się w najbliższą niedzielę. Mieszkańcy wybierać będą między Łukaszem Gibałą a Moniką Piątkowską. Brak debaty przed głosowaniem oznacza, że kampania w ostatnich dniach skupi się na spotkaniach bezpośrednich i mediach społecznościowych.
2