Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z ingerencją w dokumentację Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Poinformował o tym szef resortu i prokurator generalny Waldemar Żurek.
Sprawa dotyczy manipulowania dokumentacją uczelni. Jak przekazał minister, chodzi o dwa różne dokumenty opatrzone tym samym numerem, podpisane przez byłego rektora AWS Michała Sopińskiego. W ocenie resortu doszło do podmiany treści pod tym samym numerem, a także usunięcia uchwały Senatu ze strony internetowej.
«Myśleli, że uchwałę Senatu można po cichu usunąć ze strony, podmienić treść pod tym samym numerem i nikt nie zauważy?» — pytał retorycznie Waldemar Żurek, komentując sprawę. Minister podkreślił, że zawiadomienie do Prokuratury Krajowej zostało już złożone.
Żurek zapowiedział również, że nie będzie tolerował prób ukrywania nieprawidłowości. «Czas kreatywnej dokumentacji i bezczelnych prób ratowania stołków za wszelką cenę definitywnie się skończył» — oświadczył szef Ministerstwa Sprawiedliwości.
Akademia Wymiaru Sprawiedliwości to uczelnia nadzorowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Jej były rektor Michał Sopiński miał sygnować dokumenty, które — jak wynika z ustaleń resortu — budzą wątpliwości co do autentyczności i sposobu ich wprowadzenia do obiegu.
Zawiadomienie do Prokuratury Krajowej oznacza, że sprawą zajmie się prokuratura. Na tym etapie nie postawiono nikomu zarzutów. Prokuratura Krajowa nie poinformowała dotąd o podjęciu decyzji co do wszczęcia śledztwa w tej sprawie.
To kolejna odsłona działań resortu sprawiedliwości w obszarze nadzoru nad podległymi jednostkami. Wcześniej Prokuratura Krajowa wszczęła odrębne śledztwo dotyczące wyznaczania i zmian składów orzekających Trybunału Konstytucyjnego. Postępowanie dotyczy podejrzenia wielokrotnego przekroczenia uprawnień przez sędziów TK uprawnionych do wyznaczania składów. Sprawę komentował wówczas również minister Waldemar Żurek.
Sprawa dokumentacji AWS może mieć znaczenie dla funkcjonowania uczelni i zaufania do jej władz. Jeśli prokuratura potwierdzi nieprawidłowości, może to skutkować konsekwencjami dyscyplinarnymi lub karnymi dla osób odpowiedzialnych za podmianę dokumentów.
Na razie nie wiadomo, kiedy prokuratura podejmie decyzję o ewentualnym wszczęciu postępowania. Ministerstwo Sprawiedliwości nie ujawnia szczegółów dotyczących treści obu dokumentów ani zakresu ingerencji w uchwałę Senatu.