Poseł Paweł Jabłoński skierował do Prokuratury Okręgowej w Warszawie pismo uzupełniające wcześniejsze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstw w związku z raportem „Polaków Portret Własny”. Polityk związany ze środowiskiem „Rozwój Plus” ocenia, że dokument, który w ubiegłych latach budził szerokie kontrowersje, mógł być narzędziem służącym do nielegalnego pozyskania publicznych pieniędzy.

„Wiele wskazuje na to, że słynny ‚raport’ to po prostu ordynarne wyłudzenie środków z dotacji publicznych” – napisał Jabłoński w uzasadnieniu przekazanym śledczym. W ocenie posła materiał zgromadzony w sprawie wskazuje, że projekt mógł być realizowany w sposób odbiegający od deklaracji składanych przy ubieganiu się o finansowanie ze środków państwowych. Polityk zapowiedział, że będzie domagał się od prokuratury dokładnego sprawdzenia wszystkich okoliczności związanych z powstaniem i publikacją raportu.

Sprawa dotyczy dokumentu, który powstał na zlecenie instytucji publicznych i miał przedstawiać społeczny portret Polaków. Już wcześniej pojawiały się wątpliwości co do metodologii badań, a także sposobu wydatkowania przyznanych na nie funduszy. Część ekspertów i komentatorów zwracała uwagę na rozbieżności między prezentowanymi wnioskami a surowymi danymi, co rodziło pytania o rzetelność całego przedsięwzięcia.

Zawiadomienie złożone przez Jabłońskiego nie jest pierwszym krokiem prawnym w tej sprawie. Wcześniej poseł informował o skierowaniu do prokuratury wstępnego wniosku, a obecne pismo ma charakter uzupełniający i zawiera dodatkowe argumenty oraz materiały, które – zdaniem wnioskodawcy – mogą mieć istotne znaczenie dla postępowania. Śledczy będą teraz musieli ocenić, czy przedstawione dowody uzasadniają wszczęcie dochodzenia w kierunku oszustwa lub niegospodarności.

„Polaków Portret Własny” był jednym z bardziej nagłośnionych projektów badawczych ostatnich lat, a jego wyniki były przywoływane w debacie publicznej przy okazji dyskusji o kondycji polskiego społeczeństwa. Kontrowersje wokół raportu nie dotyczą jednak wyłącznie treści, lecz także okoliczności jego finansowania. Pytania o zasadność wydatkowania publicznych pieniędzy na ten cel pojawiały się zarówno w mediach, jak i w środowiskach zajmujących się kontrolą wydatków państwa.

Decyzja prokuratury w sprawie ewentualnego wszczęcia śledztwa może zapaść w najbliższych tygodniach. Od jej wyniku zależeć będzie, czy sprawa trafi do sądu, a także czy instytucje odpowiedzialne za przyznanie dotacji będą musiały wyjaśnić swoje postępowanie. Sam Jabłoński deklaruje, że będzie monitorował przebieg postępowania i nie wyklucza kolejnych kroków prawnych, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.