Od 1 września polskie szkoły czeka szereg zmian, które obejmą nie tylko nową podstawę programową, zakaz korzystania ze smartfonów w podstawówkach i nową formułę edukacji zdrowotnej, ale także zasady funkcjonowania szkolnych stołówek. To kolejny element reformy, która wchodzi w życie wraz z początkiem roku szkolnego.

W przedszkolach oraz klasach I i IV szkół podstawowych zacznie obowiązywać nowa podstawa programowa. Uczniowie szkół podstawowych nie będą mogli korzystać z prywatnych smartfonów, a edukacja zdrowotna, która staje się obowiązkowa, nie będzie zawierać komponentu dotyczącego zdrowia seksualnego — ten ma być realizowany tylko dla chętnych. Zmiany obejmą również stołówki, gdzie wprowadzone zostaną nowe zasady dotyczące żywienia.

Nowe przepisy dotyczące stołówek wywołują niemałe poruszenie wśród dyrektorów szkół i nauczycieli. Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, w rozmowie z Interią zwrócił uwagę, że pomysły dotyczące diety planetarnej i nowych zasad żywienia mogły być jednym z czynników, które doprowadziły ówczesną ekipę rządzącą do utraty władzy. Jego zdaniem takie zmiany, wprowadzane bez odpowiedniego przygotowania, generują „niepotrzebne problemy” dla szkół.

Z badania panelu Ariadna przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski wynika, że 79 proc. Polaków popiera zakaz korzystania z prywatnych smartfonów przez uczniów szkół podstawowych. Przeciwników takiego rozwiązania jest niewielu. Zakaz telefonów w szkołach ma sens, ale samo w sobie problemu nie rozwiąże — ocenia dr Adam Mirek, popularyzator nauki, który komentował nowe przepisy.

Nauczyciele i dyrektorzy szkół zwracają jednak uwagę na chaos przed pierwszym dzwonkiem. Jak mówią pedagodzy, po deklaracjach ministerialnych zostało rozczarowanie. Rusza reforma „Kompas Jutra”, pojawiają się nowe przedmioty i zakaz smartfonów, ale dyrektorzy piszą plany po nocach, a w klasach nadal brakuje pieniędzy na zapowiadane zmiany. „Sceptycyzmem wieje już na parkingu” — kwitują nauczyciele.

Resort edukacji zapowiada szkołę XXI wieku, jednak w ocenie części środowiska oświatowego obietnice ministerstwa zderzyły się ze szkolną rzeczywistością. Nowe zasady żywienia w stołówkach, podobnie jak pozostałe zmiany, będą wymagały od szkół dostosowania się do nowych wymogów, co wiąże się z dodatkowymi kosztami i organizacyjnym wysiłkiem.

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.