Radni Olsztyna zgodzili się w środę na rozpoczęcie procedury zmiany granic miasta. Plan zakłada przejęcie terenów należących do sąsiednich gmin o łącznej powierzchni 27,5 km kw. Decyzja wywołała sprzeciw mieszkańców podolsztyńskich gmin.

Przed urzędem miasta pikietowali mieszkańcy Stawigudy i Dywity. Nie zgadzają się oni na przejęcie gminnych terenów przez Olsztyn. Protestujący podkreślają, że zmiana granic dotknie ich bezpośrednio, a decyzja zapadła bez ich zgody. Z przekazanych informacji wynika, że pikieta była reakcją na samo otwarcie procedury, a nie na jej zakończenie.

Rozpoczęcie procedowania zmiany granic oznacza, że radni przystąpią do kolejnych etapów przewidzianych w przepisach. Ostateczne rozstrzygnięcie wymaga dalszych formalnych kroków, w tym konsultacji z gminami, których dotyczy zmiana. Na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, kiedy zapadnie decyzja końcowa.

Sprawa dotyczy sąsiedztwa miasta i gmin wiejskich, w których żyją mieszkańcy zainteresowani zachowaniem dotychczasowego podziału administracyjnego. Dla obu stron stawką jest zakres kompetencji samorządów oraz tereny, które mogą zmienić przynależność. Protest w Stawiguda i Dywitach pokazuje, że lokalna społeczność oczekuje udziału w rozstrzygnięciach dotyczących jej terytorium.

Olsztyn jako miasto na prawach powiatu rozwija się i potrzebuje nowych terenów, a gminy ościenne od lat są jego zapleczem. Przy każdej zmianie granic władze miasta i gmin muszą jednak uzgodnić skutki dla mieszkańców, zwłaszcza w zakresie usług publicznych i planowania przestrzennego. Materiał nie podaje konkretnych stanowisk władz obu gmin w tej sprawie.

3Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.