W Częstochowie zakończyło się w niedzielę o godzinie 21 głosowanie w referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka z urzędu oraz rady miasta. Mieszkańcy oddawali głosy w sprawie dwóch odrębnych pytań, a o tym, czy referendum będzie ważne, zdecyduje frekwencja.

Aby referendum było ważne, w przypadku pytania o prezydenta frekwencja musi wynieść co najmniej 29,47 proc. uprawnionych. W przypadku pytania dotyczącego rady miasta próg wynosi 30,81 proc. Dopiero po przekroczeniu tych progów wynik głosowania będzie miał znaczenie prawne, a sam wynik frekwencyjny nie przesądza jeszcze o odwołaniu.

Wyniki będą znane w najbliższych godzinach, po zakończeniu liczenia głosów. Jak wynika z relacji, liczenie trwało już po zamknięciu lokali wyborczych, a dane o frekwencji i rozstrzygnięciu miały być ogłaszane stopniowo. Odwołanie prezydenta z urzędu wymaga, aby za nim opowiedziała się większość ważnie oddanych głosów, dlatego ostateczny rezultat zależy zarówno od frekwencji, jak i od liczby głosów oddanych za odwołaniem.

Według doniesień jeden z posłów podał na platformie X nieoficjalną informację dotyczącą przebiegu głosowania. Nie jest jednak jasne, czy wiadomość ta została potwierdzona przez komisję referendalną, dlatego należy traktować ją z ostrożnością do czasu ogłoszenia oficjalnych danych.

Referendum w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy budzi duże zainteresowanie mieszkańców, ponieważ jego wynik przesądzi o dalszym funkcjonowaniu władz miasta. Gdyby wniosek o odwołanie został przyjęty, w mieście zostałyby przeprowadzone przedterminowe wybory. Ostateczne skutki zależą jednak od tego, czy oba pytania przekroczą wymagany próg frekwencji i uzyskają wymaganą większość.

1Wyświetlenia

Autor

Bezpieczeństwo i świat

Tomasz Baran — bezpieczeństwo i świat, Rytm Kraju.