Ponad dwie trzecie Polaków chce wprowadzenia limitu kadencji dla posłów i premiera. Z najnowszego sondażu pracowni SW Research dla wynika, że taką zmianę popiera 67,6 proc. badanych. Oznaczałoby to wymuszone zakończenie karier politycznych dla liderów największych ugrupowań, w tym Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Krzysztofa Bosaka.

Postulat ograniczenia liczby kadencji parlamentarzystów i szefa rządu pojawia się w polskiej debacie publicznej od lat, jednak dotychczas nie doczekał się realizacji. Zwolennicy takiego rozwiązania argumentują, że zapobiegłoby ono tworzeniu się klasy politycznej oderwanej od wyborców i umożliwiłoby wymianę elit. Przeciwnicy wskazują z kolei, że to wyborcy, a nie sztywne przepisy, powinni decydować o tym, jak długo dany polityk sprawuje mandat.

Sondaż został przeprowadzony na wzór rozwiązań przyjętych na Węgrzech, gdzie obowiązują ograniczenia kadencji dla najważniejszych stanowisk w państwie. Gdyby podobne przepisy wprowadzono w Polsce, część obecnych liderów sceny politycznej musiałaby ustąpić miejsca młodszym działaczom. W przypadku wprowadzenia limitu dwóch kadencji, z Sejmu wypadliby m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, który zasiada w parlamencie nieprzerwanie od 1991 roku, a także marszałek Sejmu Szymon Hołownia i część ministrów obecnego rządu.

Badanie SW Research przeprowadzono wśród dorosłych mieszkańców Polski. Respondenci odpowiadali na pytanie o poparcie dla ograniczenia liczby kadencji posłów i premiera. Wynik 67,6 proc. wskazuje na wyraźną przewagę zwolenników takiego rozwiązania nad przeciwnikami, których w sondażu było znacznie mniej.

Ewentualne wprowadzenie limitu kadencji wymagałoby zmiany konstytucji, a więc większości dwóch trzecich głosów w Sejmie przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Oznacza to, że potrzebne byłoby porozumienie ponad podziałami partyjnymi. W obecnym układzie sił w parlamencie żadne ugrupowanie nie ma samodzielnie wystarczającej liczby głosów, by przeprowadzić taką nowelizację.

Debata nad ograniczeniem kadencji polityków powraca w okresach kryzysu zaufania do instytucji państwowych. Sondaż pokazuje, że społeczne poparcie dla tego pomysłu pozostaje wysokie, jednak polityczna wola jego wdrożenia jest ograniczona. Część ugrupowań deklaruje poparcie dla zmian, ale realne prace nad projektem ustawy nie zostały dotychczas podjęte.

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.