Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła lekarzowi Dawidowi K. zarzut popełnienia oszustwa na kwotę ponad 583 tys. zł. Jak przekazał rzecznik prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba, zarzut dotyczy złożenia nierzetelnych faktur. To kolejny etap śledztwa w sprawie tzw. afery w Szpitalu Południowym w Warszawie.
We wtorek z Dawidem K. przeprowadzono wielogodzinne czynności procesowe, które zakończyły się w późnych godzinach popołudniowych. Mężczyzna usłyszał zarzuty, o czym poinformował jego pełnomocnik. Jak podała prokuratura, lekarz nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez rzecznika, Dawid K. nie wyraził zgody na podawanie danych osobowych.
Sprawa dotyczy nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie, gdzie miało dochodzić do korzystania ze skróconej ścieżki leczenia przez polityków i celebrytów. Prokuratura przekazała nowe informacje na ten temat. Śledztwo jest w toku, a prokuratura nie wyklucza kolejnych zarzutów.
Zarzut oszustwa na kwotę ponad 583 tys. zł poprzez złożenie nierzetelnych faktur jest jednym z najpoważniejszych w tej sprawie. Grozi za nie kara pozbawienia wolności do 8 lat. Prokuratura nie ujawnia na razie szczegółów dotyczących innych osób, które mogą być zamieszane w proceder.
Dawid K. to lekarz związany ze Szpitalem Południowym. Jego pełnomocnik potwierdził, że klient usłyszał zarzuty. Sprawa budzi duże zainteresowanie opinii publicznej ze względu na wątek uprzywilejowanego dostępu do świadczeń medycznych dla osób publicznych.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo od kilku tygodni. Na razie nie wiadomo, kiedy mogą pojawić się kolejne zarzuty. Rzecznik prokuratury zapowiedział, że o dalszych krokach poinformuje w stosownym czasie.
6