73-letni pilot zginął w sobotę po południu w wypadku szybowca na terenie aeroklubu w Pruszczu Gdańskim w województwie pomorskim. Maszyna spadła na ziemię w trakcie startu. Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora.

Do zdarzenia doszło w pobliżu aeroklubu. Jak potwierdził rzecznik prasowy komendanta pomorskiej straży pożarnej mł. asp. Dawid Westrych, życia pilota nie udało się uratować. Szybowiec, którym podróżowała jedna osoba, spadł na ziemię. Strażacy wydobyli pilota z kabiny, a następnie podjęto reanimację. Mimo tych działań mężczyzna zmarł.

Na miejscu wypadku prowadzone są czynności służb. Policjanci pracują pod nadzorem prokuratora, co jest standardową procedurą w przypadku wypadków lotniczych ze skutkiem śmiertelnym. Okoliczności zdarzenia, w tym przyczyny utraty panowania nad maszyną podczas startu, będą wyjaśniane w toku postępowania.

Aeroklub w Pruszczu Gdańskim to jeden z ośrodków lotniczych na Pomorzu, gdzie odbywają się szkolenia i loty rekreacyjne. Wypadek szybowca podczas startu jest rzadkim, ale tragicznym zdarzeniem, które stawia pytania o bezpieczeństwo operacji lotniczych. Służby nie podały na razie dalszych informacji o przebiegu zdarzenia ani o stanie technicznym maszyny.

Postępowanie wyjaśniające ma ustalić, czy doszło do awarii sprzętu, błędu pilotażu czy innych czynników. Na razie wiadomo, że mężczyzna był doświadczonym pilotem w wieku 73 lat. Jego śmierć to pierwszy taki wypadek w tym miejscu w ostatnim czasie. Sprawę nadzoruje prokuratura, która zdecyduje o ewentualnych dalszych krokach, w tym o powołaniu komisji badającej przyczyny wypadku lotniczego.

2Wyświetlenia

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.