Sąd podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie tymczasowym dla prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Informację o decyzji sądu przekazała w sobotę rano rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak. Śledczy argumentowali, że w sprawie prezesa PKOl istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych mu czynów, a także obawa matactwa oraz grożąca mu surowa kara.
Minister sportu Jakub Rutnicki zaapelował do zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego o podjęcie natychmiastowych działań w związku z sytuacją. „Teraz czas na szybkie i stanowcze działania środowiska sportowego” – napisał minister. Apel pojawił się krótko po tym, jak sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie prezesa stowarzyszenia.
Prokuratura wnioskowała o areszt na trzy miesiące. Wniosek w tej sprawie zapowiedział wcześniej minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Jak wyjaśnił, sprawa dotyczy płatnej protekcji oraz działania na szkodę wierzycieli giełdy kryptowalut Zondacrypto. Piesiewicz usłyszał zarzuty w czwartek, a w piątek został ponownie przesłuchany. Jak przekazała prokurator Anna Adamiak, nie przyznał się do zarzucanego czynu i złożył obszerne wyjaśnienia.
Minister sprawiedliwości w rozmowie z Interią odniósł się także do możliwości współpracy Piesiewicza z organami ścigania. „Prokuratura zawsze na to liczy i my również do tego zachęcamy” – mówił Waldemar Żurek, nawiązując do podobnej współpracy w innych sprawach. Bronił przy tym współpracy organów ścigania z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem. „Dla mnie najważniejsze jest ujawnienie przestępstw i wyjaśnienie całego procederu” – zapewnił polityk.
Radosław Piesiewicz stoi na czele Polskiego Komitetu Olimpijskiego od 2023 roku. Decyzja sądu o areszcie oznacza, że przez najbliższe trzy miesiące nie będzie mógł pełnić obowiązków prezesa stowarzyszenia. To kolejny etap postępowania, które śledczy prowadzą w związku z działalnością finansową związaną z Zondacrypto. Sprawa wywołała szerokie komentarze w środowisku sportowym, a apel ministra sportu kierowany do zarządu PKOl wskazuje na oczekiwanie władz wobec organizacji, by w tej sytuacji działała sprawnie i przejrzyście.