Międzynarodowy Komitet Olimpijski oczekuje, że aresztowany prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz dobrowolnie zrezygnuje ze stanowiska. Taką rekomendację przekazał wiceprezes PKOl ds. Współpracy Międzynarodowej Tomasz Chamera, cytowany przez „Przegląd Sportowy”. To pierwsze tak wyraźne stanowisko MKOl w tej sprawie.

„Pierwszym i z punktu widzenia stabilności organizacji najbardziej rekomendowanym rozwiązaniem byłaby dobrowolna rezygnacja prezesa PKOI z zajmowanego stanowiska” – napisał Chamera w liście, w którym przedstawił oczekiwania MKOl. Słowa te padły w kontekście zatrzymania Piesiewicza, które wstrząsnęło polskim środowiskiem olimpijskim i wywołało pytania o przyszłość kierownictwa komitetu.

Zatrzymanie prezesa PKOl miało miejsce w ostatnich dniach i od razu stało się jedną z głównych spraw w polskim sporcie. Śledztwo dotyczy spraw związanych z funkcjonowaniem komitetu, a jego szczegóły nie zostały w pełni ujawnione. Wiadomo jednak, że sprawa jest na tyle poważna, że MKOl zdecydował się zabrać głos i wskazać kierunek działań dla polskich władz sportowych.

Rekomendacja MKOl nie ma charakteru wiążącego, ale jej znaczenie jest trudne do przecenienia. Międzynarodowy Komitet Olimpijski jest najważniejszą instytucją zarządzającą ruchem olimpijskim, a jego stanowisko w sprawach narodowych komitetów olimpijskich jest zwykle traktowane jako wiążąca wskazówka. Dobrowolna rezygnacja Piesiewicza pozwoliłaby uniknąć dłuższego kryzysu wizerunkowego i organizacyjnego, który mógłby odbić się na przygotowaniach polskich sportowców do kolejnych imprez międzynarodowych.

Piesiewicz stoi na czele PKOl od 2023 roku. Jego kadencja od początku budziła kontrowersje, a zatrzymanie przez organy ścigania dodatkowo skomplikowało sytuację. W środowisku sportowym pojawiają się głosy, że sprawa może wymagać szybkiego rozwiązania, aby nie sparaliżować prac komitetu w kluczowym okresie. PKOl odpowiada bowiem nie tylko za reprezentację kraju na igrzyskach, ale także za finansowanie i organizację polskiego sportu olimpijskiego.

Na razie nie wiadomo, czy Piesiewicz zdecyduje się zastosować do rekomendacji MKOl. Jego obrońcy nie komentują sprawy, a sam prezes nie zabrał dotychczas publicznie głosu. Decyzja może zapaść w najbliższych dniach, zwłaszcza że presja ze strony międzynarodowej organizacji oraz polskiego środowiska sportowego rośnie.

Sprawa ma też wymiar polityczny, ponieważ PKOl jest instytucją finansowaną częściowo ze środków publicznych, a jego działania są regularnie kontrolowane przez państwowe organy. Zatrzymanie prezesa komitetu olimpijskiego to bezprecedensowa sytuacja w historii polskiego sportu, a sposób jej rozwiązania będzie miał znaczenie dla wizerunku kraju na arenie międzynarodowej.

MKOl, sugerując dobrowolną rezygnację, daje Piesiewiczowi szansę na uniknięcie dłuższej procedury, która mogłaby zakończyć się jego odwołaniem lub zawieszeniem. Jednocześnie organizacja daje jasny sygnał, że stabilność i wiarygodność narodowych komitetów olimpijskich są dla niej priorytetem, niezależnie od okoliczności.

MIB FOOTBOLFootball fixtures & results

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.