Prawie dwie trzecie Niemców, bo dokładnie 64 proc., wyraża niepokój po zwycięstwie skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD) w wyborach do parlamentu Saksonii-Anhaltu. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez instytut infratest dimap na zlecenie publicznego nadawcy ARD. Badanie zostało opublikowane we wtorek, kilka dni po niedzielnym głosowaniu w tym wschodnioniemieckim kraju związkowym.

Zadowolenie z rezultatu wyborów deklaruje natomiast 24 proc. ankietowanych. Pozostali badani nie mieli jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Wyniki głosowania wywołały również protesty w Berlinie, gdzie na ulice wyszli przeciwnicy partii określanej przez niemieckie służby jako ugrupowanie o skrajnie prawicowych tendencjach.

Sondaż ujawnia także istotne podziały w społeczeństwie dotyczące przyszłej roli AfD w systemie politycznym. Ponad połowa respondentów uznała, że inne partie powinny w przyszłości ściślej współpracować z AfD. To sygnał, że w części niemieckiego społeczeństwa rośnie oczekiwanie na przełamanie politycznego kordonu sanitarnego wokół partii, który do tej pory obowiązywał na szczeblu federalnym i w większości krajów związkowych.

AfD odniosła w Saksonii-Anhalcie historyczny sukces, zdobywając najwięcej głosów w wyborach do landtagu. To pierwsze takie zwycięstwo partii w wyborach do parlamentu krajowego w Niemczech, co nadało wynikowi symboliczne znaczenie na scenie ogólnokrajowej. Sukces ugrupowania wpisuje się w szerszy trend wzrostu poparcia dla partii skrajnie prawicowych we wschodnich landach Niemiec, gdzie AfD od lat notuje wyniki wyraźnie wyższe niż na zachodzie kraju.

Wyniki wyborów w Saksonii-Anhalcie są uważnie obserwowane także w kontekście polityki federalnej. Wzmacniają one pozycję AfD przed przyszłorocznymi wyborami do Bundestagu i stawiają przed głównymi partiami pytanie o strategię postępowania wobec ugrupowania, które w skali całego kraju utrzymuje poparcie na poziomie około 20 proc. Decyzja o ewentualnym złamaniu zasady niewspółpracy z AfD mogłaby zmienić układ sił nie tylko w Magdeburgu, lecz także w Berlinie.

Eksperci zwracają uwagę, że niepokój społeczny odnotowany w sondażu nie przekłada się automatycznie na zmianę preferencji wyborczych. Mimo deklarowanego zaniepokojenia części elektoratu, partia utrzymuje stabilne poparcie, a jej sukcesy w kolejnych landach mogą zachęcać inne ugrupowania do rewizji stanowiska wobec współpracy z nią na poziomie lokalnym i regionalnym.

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.