Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham zapowiedział, że Władimir Putin nie zostanie zaproszony na przyszłoroczny szczyt G20, który ma odbyć się w Zjednoczonym Królestwie. Deklaracja padła w opublikowanym wywiadzie udzielonym w czwartek i dotyczy jednego z najważniejszych forum gospodarczych świata, zrzeszającego największe gospodarki, w tym Rosję.
Jako powód Burnham wskazał obowiązujące sankcje, które – jak stwierdził – sprawiają, że rosyjski przywódca nie może technicznie uczestniczyć w spotkaniu. Według części relacji wypowiedź została przekazana za pośrednictwem dziennikarza tygodnika „The Economist”, natomiast w innych doniesieniach przedstawiona jest jako bezpośrednia wypowiedź premiera w wywiadzie. Różnica ta dotyczy sposobu przekazania słów, a nie ich treści, która pozostaje w obu wersjach taka sama.
Zjednoczone Królestwo od 2022 roku, czyli od rosyjskiej inwazji na Ukrainę, uchodzi za jednego z najbardziej zdecydowanych sojuszników Kijowa. Zapowiedź nieobecności Putina na szczycie wpisuje się w tę politykę i pokazuje, że kwestia sankcji ma bezpośrednie przełożenie na skład uczestników najważniejszych spotkań międzynarodowych. Wielka Brytania będzie gospodarzem szczytu w przyszłym roku, co oznacza, że to właśnie brytyjski rząd odpowiada za decyzje dotyczące listy zaproszonych przywódców.
Z przekazanych informacji nie wynika jednoznacznie, czy decyzja o niezaproszeniu Putina ma charakter formalny, czy jest jedynie deklarowanym stanowiskiem politycznym. Nie wiadomo również, czy Rosja odniesie się do tej zapowiedzi lub zakwestionuje wykluczenie. Nie podano także szczegółów dotyczących agendy szczytu, jego dokładnego terminu ani tego, czy inne państwa członkowskie grupy zajęły w tej sprawie podobne stanowisko.
2