Ukraiński parlament wezwał byłego ministra obrony Mychajło Fedorowa na posiedzenie komisji zaplanowane na 31 sierpnia. Powodem jest śledztwo antykorupcyjne o kryptonimie „Operacja Midas”, które prowadzone jest w związku z działalnością byłego szefa resortu obrony. Rada Najwyższa oczekuje, że Fedorow odpowie na pytania dotyczące zarzutów związanych z nieprawidłowościami w jego resorcie.

Wezwanie przed komisję parlamentarną to kolejny etap postępowania, które od miesięcy budzi zainteresowanie ukraińskiej opinii publicznej. „Operacja Midas” dotyczy spraw związanych z zarządzaniem finansami w ministerstwie obrony w okresie, gdy Fedorow kierował tym resortem. Szczegóły śledztwa nie zostały w pełni ujawnione, ale jego zakres obejmuje kwestie korupcyjne, które stały się przedmiotem prac komisji.

Fedorow, który w przeszłości pełnił funkcję ministra obrony, w ostatnich tygodniach wielokrotnie wypowiadał się na temat sytuacji na froncie. W rozmowie z agencją Reutera przyznał, że Ukraina znajduje się w punkcie zwrotnym wojny z Rosją. „Myślę, że jesteśmy obecnie w punkcie zwrotnym, który określi naszą przyszłą trajektorię. Wygląda jednak na to, że stopniowo, powoli przegrywamy” – mówił były minister. Jego zdaniem Kijów ma jeszcze kilka miesięcy na podjęcie kluczowych decyzji i zbudowanie planu zakończenia konfliktu.

Wypowiedzi Fedorowa o „powolnym przegrywaniu” wojny wywołały szeroki oddźwięk w ukraińskich mediach i wśród komentatorów. Były szef resortu obrony podkreślał jednocześnie, że sytuacja wciąż może zostać odwrócona, ale wymaga to zmian w podejściu do prowadzenia działań wojennych. Jego słowa padły w czasie, gdy ukraińskie władze mierzą się z presją związaną z dalszym wsparciem zachodnich sojuszników oraz z wyzwaniami na polu walki.

Powołanie Fedorowa przed komisję antykorupcyjną wpisuje się w szersze działania ukraińskiego parlamentu zmierzające do rozliczenia osób odpowiedzialnych za nieprawidłowości w instytucjach państwowych. „Operacja Midas” to jedno z kilku postępowań dotyczących byłych wysokich urzędników, które prowadzone są w ramach walki z korupcją. Dla władz w Kijowie kwestia rozliczeń ma znaczenie także w kontekście starań o dalszą integrację z Unią Europejską i utrzymanie zaufania międzynarodowych partnerów.

Posiedzenie komisji, na którym ma stawić się Fedorow, odbędzie się pod koniec sierpnia. Nie wiadomo jeszcze, czy były minister zdecyduje się odpowiedzieć na wszystkie pytania parlamentarzystów, czy też skorzysta z przysługujących mu praw procesowych. Sprawa pozostaje w toku, a jej dalszy przebieg będzie obserwowany zarówno w Kijowie, jak i za granicą.

Autor

Publicystyka polityczna

Marta Kowalczyk — publicystyka polityczna, Rytm Kraju.