Rosyjska inwazja na Ukrainę z 2022 roku wymusiła gwałtowny zwrot na europejskiej prawicy. Jak wyjaśnił Kacper Kita z Nowego Ładu w programie «Bez Doktryny», stosunek do Moskwy stał się jednym z kluczowych czynników decydujących o politycznym sukcesie lub porażce ugrupowań prawicowych w Europie.
Przykładem jest Giorgia Meloni, która przed 2022 rokiem była liderką eurosceptycznej prawicy, a po wybuchu wojny jednoznacznie opowiedziała się po stronie Ukrainy i NATO. Ta zmiana kursu pozwoliła jej zdobyć zaufanie wyborców i partnerów międzynarodowych, a w konsekwencji objąć stanowisko premiera Włoch. Jej rywale, którzy wahali się w ocenie rosyjskiej agresji lub utrzymywali prorosyjskie sympatie, ponieśli polityczne straty.
Zdaniem Kity, wojna na Ukrainie przewartościowała sojusze i podziały w obrębie europejskiej prawicy. Ci, którzy nie potrafili jednoznacznie potępić Putina, stracili wiarygodność w oczach wyborców i zostali zmarginalizowani. Z kolei ugrupowania, które twardo opowiedziały się za Kijowem, zyskały przestrzeń do współpracy z centrum i umocniły swoją pozycję.
Zwrot ten nie był jednak jednolity. Część prawicowych partii wciąż balansuje między prorosyjskimi sympatiami a presją opinii publicznej. Jak zauważył Kita, rosyjska inwazja obnażyła podziały i wymusiła na wielu liderach redefinicję priorytetów. Dla niektórych oznaczało to zerwanie z dotychczasową retoryką antynatowską, dla innych – trwałe osłabienie.
Sprawa ta pokazuje, że bezpieczeństwo i stosunek do Rosji stały się osią politycznego sporu w Europie, wykraczając poza tradycyjne podziały lewica–prawica. Dla Polski, która od lat ostrzega przed imperialną polityką Kremla, ewolucja europejskiej prawicy ma bezpośrednie znaczenie dla układu sił w Unii Europejskiej i NATO.
4