Rezerwa sił lądowych Stanów Zjednoczonych otrzymała polecenie sprawdzenia, czy jest w stanie zapewnić jednostki wsparcia, które byłyby niezbędne w przypadku operacji wojskowej przeciwko Kubie. Informację podała telewizja CBS, powołując się na wewnętrzne dokumenty armii amerykańskiej.
Z ustaleń stacji wynika, że chodzi o ocenę dostępności sił rezerwowych, które mogłyby zostać użyte w rejonie Karaibów. Dokumenty mają wskazywać, że wojsko analizuje własne możliwości logistyczne i kadrowe przed potencjalną operacją. Nie podano, na jakim etapie są te przygotowania ani czy zapadła jakakolwiek decyzja polityczna o użyciu siły.
Sprawa dotyczy Kuby, kraju od dziesięcioleci pozostającego w ostrym konflikcie ze Stanami Zjednoczonymi. Waszyngton utrzymuje wobec Hawany sankcje gospodarcze, a relacje dwustronne od lat pozostają napięte. Jakiekolwiek doniesienia o planach wojskowych w tym regionie budzą szczególną uwagę, ponieważ dotyczą państwa położonego niespełna 150 kilometrów od wybrzeży Florydy.
Rezerwa sił lądowych to formacja, która w amerykańskim systemie obronnym pełni funkcję wsparcia dla wojsk czynnych. Jej jednostki są wykorzystywane m.in. w logistyce, transporcie, zabezpieczeniu medycznym i inżynieryjnym. Sprawdzenie ich gotowości nie musi oznaczać bezpośredniego przygotowania do działań zbrojnych, ale w praktyce bywa jednym z pierwszych etapów planowania operacji.
Informacja pojawia się w momencie, gdy uwaga świata skupiona jest na innych kryzysach międzynarodowych. Nie jest jasne, czy doniesienia CBS są elementem nacisku politycznego na Hawanę, czy wynikają z rutynowej analizy zdolności wojskowych. Stacja nie ujawniła, kto miałby wydać rozkaz ewentualnej operacji ani kiedy miałaby się ona rozpocząć.
Kuba nie skomentowała dotychczas tych doniesień. Również Biały Dom i Departament Obrony nie odnieśli się publicznie do informacji o dokumentach. Ewentualna operacja wojskowa przeciwko Kubie byłaby wydarzeniem bez precedensu w najnowszej historii regionu i z pewnością wywołałaby reakcję innych państw, w tym Rosji i Chin, które utrzymują z Hawaną relacje polityczne i gospodarcze.
Na razie potwierdzone jest tylko jedno: rezerwa armii USA analizuje własne możliwości wsparcia. To, czy analiza przerodzi się w konkretne przygotowania, zależy od decyzji politycznych, których na tym etapie nie ogłoszono.
4